We wtorkowe popołudnie, do Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) przylecieli mistrzowie świata kategorii super średniej (super middleweight), Saul “Canelo” Alvarez (56-1-2) oraz Caleb Plant (21-0-0). Już w najbliższą sobotę obaj pięściarze zmierzą się ze sobą w unifikacyjnym pojedynku o wszystkie cztery tytuły, a do tej konfrontacji dojdzie w legendarnej hali MGM Grand. W środę główni aktorzy sobotniego spektaklu wzięli udział w drugiej i ostatniej konferencji prasowej przed walką, zaś kilka minut temu, w piątkowe popołudnie w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) odbyła się ceremonia ważenia przed jutrzejszą batalią, jaką niewątpliwie będzie walka o wszystkie cztery tytuły mistrza świata dywizji super średniej.
Dla Alvareza, pojedynek z Plantem ma być dopełnieniem historycznego czynu. Meksykanin zmierza bowiem po wszystkie cztery tytuły mistrza świata w kategorii super średniej – od czasów ery czterech mistrzowskich pasów, żadnego pięściarzowi nie udało się w pełni zunifikować wszystkich tytułów. Po tym jak Canelo poszedł “gościnnie” do kategorii półciężkiej (light heavyweight) na mistrzowską walkę z Sergey’em Kovalevem (34-4-1), którą wygrał przez nokaut, za cel obrał sobie następnie zdobycie wszystkich tytułów w dywizji super średniej. 31-latek z Guadalajary pierwszy krok w tym kierunku wykonał w grudniu zeszłego roku, wygrywając z Callumem Smith’em (28-1-0) na gali w Texasie. Canelo odebrał wówczas Anglikowi pas WBA, zdobywając tym samym wakujący pas WBC, w którego posiadaniu wcześniej znajdował się David Benavidez (24-0-0). Pięściarz z Arizony stracił tytuł w sierpniu ubiegłego roku, gdy nie zmieścił się w limicie 168 funtów przed walką z Roamerem Angulo (27-2-0), w związku z czym stracił pas jeszcze przed walką.
Kolejnym krokiem dla Canelo w celu zjednoczenia wszystkich tytułów w dywizji była obowiązkowa obrona pasa WBC, a przeciwnikiem Meksykanina był Avni Yildirim (23-4-0). Walka według wcześniejszym przewidywań okazała się totalną klapą, gdyż turecki pięściarz zgodnie z wcześniejszymi stwierdzeniami, odstawał od Alvareza pod każdym aspektem. Walka zakończyła się po trzeciej rundzie, a Yildirim do czwartej odsłony już nie wyszedł. Turek nie nawiązał dosłownie żadnej walki z Canelo, a wcześniej lądował na deskach.
Następnym krokiem Meksykanina była walka z ówczesnym mistrzem świata WBO, Billy’m Joe Saundersem (30-1-0). Do pojedynku doszło ósmego maja na gali w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone), a na trybunach stadionu siadało ponad 73 tysiące fanów. Canelo po raz kolejny nie rozczarował – zakończył walkę przed czasem, powodując koszmarną kontuzję u swojego przeciwnika. Saunders nie wyszedł do dziewiątej rundy ze względu na uraz oka, co jak później wykazały badania, był to pęknięty oczodół. Po majowej walce z Saundersem, Canelo miał już w swoim posiadaniu trzy tytuły, a do dopełnienia historycznego wyczynu brakuje mu tylko pasa IBF, który dzierży Caleb Plant.
Plant, jak twierdzi – nigdy nie był stawiany w roli faworyta, a mimo to zaszedł bardzo daleko i nie zamierza na tym poprzestać. Amerykanin pojedynku z Canelo nie traktuje jako “wypłaty życia” (przynajmniej tak twierdzi), ale pragnie on po raz kolejny udowodnić, że ci którzy w niego wątpią, mylili się po raz kolejny. 29-latek ze stolicy muzyki country, z Nashville w stanie Tennessee w życiu przeszedł bardzo dużo mimo swojego stosunkowo młodego wieku. Pięściarz musiał pogodzić się ze śmiercią swojej kilkunastomiesięcznęj córeczki, a także matki, która została w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach zastrzelona przez policję kilka lat temu. Plant po swój pierwszy tytuł mistrza świata sięgnął w na początku 2019 roku, pokonując jednogłośną decyzją Jose Uzcategui (31-4-0) na gali w Los Angeles (California, Stany Zjednoczone).
Od tego czasu Plant trzykrotnie stawał do obrony tytułu, za każdym razem wygrywając. Pierwszym przeciwnikiem Amerykanina, był jego rodak z Chicago, niepokonany wówczas Mike Lee (21-1-0). Plant szybko zakończył walkę, nokautując swojego przeciwnika już w trzeciej rundzie. Kolejnym wyzwaniem dla mieszkającego obecnie w Las Vegas zawodnika, był pojedynek z dobrze znanym polskim kibicom Vincentem Feigenbutzem (33-3-0). Plant znokautował Niemca w dziesiątej rundzie, broniąc po raz drugi tytułu mistrza świata federacji IBF. Następnie Amerykanin spotkał się z ze swoim imiennikiem z Minnesoty, Calebem Truaxem (31-5-2). Wielu ludzi ze świata boksu twierdzi, że była to najsłabsza od lat walka Planta, który na tle co prawda doświadczonego, ale mającego najlepsze lata za sobą Truaxa, wyglądał po prostu słabo. Plant zdecydowanie wygrał jednak na punkty, broniąc tym samym tytułu po raz trzeci, a miało to miejsce pod koniec stycznia tego roku.
Faworytem pojedynku niewątpliwie jest Saul “Canelo” Alvarez, który jest prawdziwym ambasadorem nie tylko samego boksu, ale także światowego sportu. Plant liczy na to, że uda mu się przerwać hegemonię wielkiego Meksykanina i jak zapowiada – jego celem jest tylko i wyłącznie zwycięstwo. Wygrany tego pojedynku przejdzie do historii, bowiem od czasów ery czterech mistrzowskich tytułów, nikomu w kategorii super średniej nie udało się zjednoczyć wszystkich czterech pasów. Ponadto na gali zobaczymy m.in takich zawodników jak były mistrz świata Anthony Dirrell (33-2-2), który zmierzy się z Marcosem Hernandezem (15-4-2). Między linami zamelduje się również niepokonany, były mistrz świata dywizji super koguciej (super bantamweight), Rey Vargas (34-0-0), który wraca do ringu po ponad dwuletniej przerwie. Rywalem Meksykanina będzie jego rodak, Leonardo Baez (21-4-0), który w przeszłości rywalizował chociażby z byłym dwukrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata dywizji koguciej (bantamweight), Jasonem Moloney’em (22-2-0), przegrywając przez nokaut. Sobotnia gala w Las Vegas zapowiada się zatem niezwykle emocjonująco. Transmisję z całej wydarzenia przeprowadzi telewizja Showtime w systemie Pay-Per-View, zaś polscy kibice będą mogli obejrzeć galę za pośrednictwem TVP Sport w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego (początek transmisji o godzinie 1:45). Poniżej przedstawiamy Państwu wyniki ważenia przed nadchodzącym wydarzeniem.
🇲🇽Saul Alvarez 168lbs (76.19kg)
🇺🇸Caleb Plant 167lbs (75.73kg)
🇺🇸Anthony Dirrell 168.5lb (76.41kg)
🇺🇸Marcos Hernandez 168.5lb (76.41kg)
🇲🇽Rey Vargas 125lbs (56.69kg)
🇲🇽Leonardo Baez 126.5lbs (57.37kg