Yordenis Ugas (27-4-0) pokonał w ubiegłą sobotę jednogłośną decyzją sędziów Manny’ego Pacquiao (62-8-2) broniąc po raz pierwszy tytułu mistrza świata federacji WBA, kategorii półśredniej (welterweight). Kubańczyk powiedział po walce, że jeśli “Pacman” zechce rewanżu, wówczas do niego dojdzie. 

Byłbym zaszczycony, gdybym mógł zmierzyć się z nim po raz kolejny. Różnica polega na tym, że jeśli dojdzie do rewanżu, będę miał więcej czasu na przygotowania. To byłby niezwykle istotny aspekt. – powiedział podczas video-konferencji Ugas. 

Wielu fanów twierdzi, że to Pacquiao był lepszy w starciu z Ugasem, z czym nie można się do końca zgodzić. Blisko 43-letni Filipińczyk sam przyznał po walce, że narzekał na bardzo mocne skurcze nóg od drugiej, aż do dwunastej rundy dodając, że rozważa opcję rewanżu z Ugasem, który według jego opinii był jednym ze słabszych rywali, z jakimi szło mu rywalizować na zawodowych ringach. Mocno poobijana twarz “Pacmana” po walce mówiła jednak zupełnie coś innego. 

Kibice mogą myśleć co chcą, ale ja jestem przekonany, że byłem tego wieczoru lepszy i jestem z tego powodu szczęśliwy. Kibice mają swoje zdanie, a ja to szanuję. – powiedział Yordenis Ugas.