Były mistrz świata wagi ciężkiej (heavyweight), Andy Ruiz Jr (33-2-0) nie kłamał, kiedy mówił, że jego forma fizyczna jest najlepsza od lat. Amerykanin meksykańskiego pochodzenia od zeszłego roku trenuje pod okiem Eddy’ego Reynoso, który współpracuje z obecnie największą gwiazdą światowego boksu, Saulem “Canelo” Alvarezem (55-1-2), Oscarem Valdezem (29-0-0) czy innymi świetnie zapowiadającymi się pięściarzami. Ruiz nie ukrywa, że Canelo jest dla niego wzorem do naśladowania i bardzo ceni sobie jego pomoc. 

Bardzo mi to pomaga. Podziwiam go i chcę być taki jak on. Sposobem na to musiałaby być dyscyplina. Musimy robić rzeczy, których nie robią inni zawodnicy i pracować wyjątkowo ciężko. To było błogosławieństwo, bo Canelo pokazał mi tak wiele ruchów i tak wiele wskazówek, które posiada. – mówi Andy Ruiz. 

31-letni pięściarz już za kilka godzin powróci między liny po blisko szesnastomiesięcznej przerwie, w walce z doświadczonym Chrisem Arreolą (38-6-1). Do swojej walki Ruiz przygotowywał się w San Diego (Kalifornia) na sali treningowej Alvarezaktóry za tydzień (8 maja) zmierzy się z Billy’m Joe Saundersem (30-0-0) o trzy mistrzowskie tytuły kategorii super średniej (super middleweight). 

Próbuję udoskonalić każdy pojedynczy cios, każdy ruch, każdą kombinację. I musimy to powtarzać. Canelo mówi mi, że mogę być taki jak on i mam zdolność poruszania się jak on, a to wszystko motywuje mnie jeszcze bardziej. Dlatego naprawdę bardzo ciężko trenujemy, a on bardzo mi pomaga. – powiedział Andy Ruiz Jr. 

źródło wypowiedzi: boxingscene