Były dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight), Chris Arreola (38-7-1) jest przekonany, że Deontay Wilder (42-1-1) zdetronizuje 9 października Tysona Fury’ego (30-0-1) na gali w Las Vegas (Nevada Stany Zjednoczone) i odzyska tytuł mistrza świata federacji World Boxing Council (WBC).

Wilder, bez dwóch zdań. Pierwsza walka mogła pójść w obie strony. Gdyby Wilder go nie położył, można byłoby powiedzieć, że Fury łatwo wygrał tę walkę. W drugim pojedynku Fury skopał mu tyłek. Wilder ma najwięcej do udowodnienia i to właśnie on niesie swoje brzemię na ramieniu. Stawiam w tej walce na Wildera: nie mam pojęcia jak: przez nokaut, dyskwalifikację, cokolwiek, Wilder wygrywa tę walkę. – powiedział w rozmowie z FightHype, Arreola.

Po ubiegłorocznej porażce Wildera z Fury’m w walce rewanżowej, Amerykanin w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach rozstał się ze swoim trenerem, Markiem Brelandem, którego oskarżył o zdradę, gdy ten rzucił ręcznik na ring, poddając tym samym Wildera. Na miejsce Brelanda przyszedł były pięściarz oraz były rywal Wildera, Malik Scott.

Trudno nauczyć starego psa nowych sztuczek. Trzeba wziąć pod uwagę to, że teraz jest głodniejszy. Wilder prawdopodobnie nie przygotowywał się tak do tej walki, trenując na pół gwizdka. Teraz widać, że ciężko pracuje. Jeśli zostaniesz upokorzony, musisz to jakiś przełknąć i rozgryźć to gówno, aby wyciągnąć z ciebie tego lwa. Gwarantuję, że Wilder to odpracowuje i gwarantuję, że Malik Scott zmieni wiele rzeczy w jego karierze. – powiedział Arreola.

Gala Top Rank (wraz z PBC) pierwotnie miała odbyć się 24 lipca bieżącego roku, jednakże ze względu na pozytywny wynik testu na covid-19 u Tysona Fury’ego, impreza została odwołana dwa tygodnie wcześniej. Kolejnym, i miejmy nadzieję ostatecznym terminem będzie data 9 października, gdzie zaraz przed walką wieczoru zobaczymy niezwykle wyczekiwany przez polskich fanów pojedynek rewanżowy pomiędzy Adamem Kownackim (20-1-0), a Robertem Heleniusem (30-3-0).