W ubiegłą sobotę Shakur Stevenson (18-0-0) udowodnił, że jest wybitnym zawodnikiem z wielkimi aspiracjami pokonując pewnie na punkty Oscara Valdeza (30-1-0), dzięki czemu obronił tytuł mistrza świata WBO kategorii super piórkowej (super featherweight) odbierając tym samym Meksykaninowi mistrzowski pas federacji WBC. 24-latek z Newark (New Jersey, Stany Zjednoczone) póki co nie myśli o kolejnych wyzwaniach takich jak pełna unifikacja tytułów w dywizji do 130 funtów, bowiem nie wyklucza również walki z Vasiliy’em Lomachenko (15-2-0), czy obecnym mistrzem świata federacji WBO kategorii piórkowej (featherweight) Emanuelem Navarrete (35-1-0).

Muszę usiąść wraz z moim zespołem i porozmawiać – stoczyłem walkę dopiero kilka dni temu, a mogłem walczyć z każdym. Naprawdę jestem rozdarty między wielką walką, a pełną unifikacją w dywizji super piórkowej. Jeśli chodzi o wielką walkę, może Navarrete? Nie znam nikogo w kategorii lekkiej kto chciałby zrobić taki test, ale może Lomachenko? Jestem gotowy na walkę z nim. Koniec końców nie unikam nikogo i nie obchodzi mnie kto to będzie – ja będę cały czas miał tę samą energię. – powiedział Stevenson.

Vasiliy Lomachenko jeszcze na początku lutego deklarował, że zaakceptował warunki umowy na walkę z George’m Kambososem (20-0-0), w której stawce miały znaleźć się mistrzowskie pasy WBO, WBA, oraz IBF kategorii lekkiej (lightweight). Kilka dni później wybuchła jednak wojna wywołana agresją Rosji na Ukrainę, w wyniku czego Lomachenko poinformował, iż wycofuje się z walki przeciwko Australijczykowi na rzecz wojskowej obrony Ukrainy.

Autor: Michal Adamczyk