Były pretendent do tytułu mistrza świata, kategori ciężkiej (heavyweight), Carlos Takam (40-7-1), w minioną sobotę sprawił sporą niespodziankę, pokoując na punkty faworyzowanego Tony’ego Yokę (11-2-0) w zakontraktowanym na dziesięć rund pojedynku kategorii ciężkiej (heavyweight), na gali w Paryżu (Francja). 42-letni Takam powiedział po walce, że w swoim następnym pojedynku, chciałby zmierzyć się z Dillianem Whyte’m (29-3-0).

Moją amibcją nie są tak naprawdę pieniądze. Moją ambicją jest to, że lubię boks. Po prostu lubię ten sport i lubię być w ringu. Lubię to od dziecka. Przede mną jest jeszcze kilka walk, które mogę stoczyć, zanim zakończę karierę. Chcę wrócić na walki do Wielkiej Brytanii. Mogę walczyć z każdym – z Chisorą, z Whyte’m, ale tak naprawdę chcę Whyte’a. To będzie dobra walka i dobry test. Chcę przyjechać do Wielkiej Brytanii i rozpocząć rozmowy. Jestem pewien, że damy kibicom naprawdę świetną walkę. Jestem na ciebie gotowy. Jeśli jesteś gotowy, daj znać! Mam nadzieję, że pojawię się wkrótce na wyspach brytyjskich na wielkiej walce. – powiedział Takam dla iFL.TV.

Ciężko spodziewać się, aby Whyte przyjął zaproszenie do tańca ze strony Takama. Anglik w swojej ostatniej walce, nieco kontrowersyjnie wygrał na punkty z Jermainem Franklinem (21-1-0), a walka z Kameruńczykiem byłaby dla niego sporym ryzykiem, tym bardziej biorąc pod uwagę jego sobotnie zwycięstwo z Yoką, które według miejscowych sędziów było niejednogłośnie. Sama walka pokazała jednak, iż to Takam był dużo lepszym, pięściarzem w bezpośredniej konfrontacji z Francuzem. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org