Mistrz świata federacji WBC oraz WBA kategorii super średniej (super middleweight), Saul “Canelo” Alvarez (54-1-2), prawdopodobnie zmierzy się w swojej kolejnej walce z Avnim Yildirimem (21-2-0), na gali w rodzinnym Meksyku. Do walki ma dojść 27 lutego nadchodzącego roku, choć umowa na pojedynek nie została jeszcze podpisana. Nic nie wskazuje na to, aby mogło być inaczej, bowiem Yildirim jest oficjalnym pretendentem z ramienia federacji WBC, która z resztą nakazała Meksykaninowi walkę z tureckim pięściarzem.
Canelo nieco ponad tydzień temu pewnie wypunktował Calluma Smitha (27-1-0), a swoją kolejną walkę stoczy niewiele ponad dwa miesiące później. Następnie Alvarez będzie chciał walczyć w maju, pytanie z kim? Sam zainteresowany mówi o pojedynku z Billy’m Joe Saundersem (30-0-0), ale do gry może wejść również Gennadiy Golovkin (41-1-1), startujący na co dzień w dywizji średniej (middleweight). Trener oraz menadżer Alvareza, Eddy Reynoso twierdzi, że jego podpieczny startował będzie w kategorii super średniej, więc jeśli ktoś chciałby się z nim zmierzyć, będzie musiał iść właśnie do tej kategorii wagowej.
- Saul Alvarez będzie walczył w kategorii super średniej. Nie wyświadczymy żadnych przysług Golovkinowi, ani nikomu innemu, schodząc do średniej. Każdy kto chce, może iść za nami do wagi super średniej, a my będziemy tam na nich czekać. Golovkin walczył ostatnio z pięsciarzami niższego szczebla, a Canelo walczył z najlepszymi. Teraz to my jesteśmy stroną “A”. Zobaczymy co wynikinie z negocjacji i czekamy na oferty. Nie mamy póki co jeszcze nic oficjalnego. Jesteśmy otwarci na walkę z Golovkinem w wadze super średniej. – powiedział w rozmowie z boxingscene, Reynoso.
Trener 30-letniego pięściarza potwierdził, że po walce z Yildirimem, z którym Canelo powinien poradzić sobie bez żadnych problemów, zainteresowani będą pojedynkami ze wspomnianymi wcześniej Saundersem, Golovkinem oraz mistrzem świata federacji IBF kategorii super średniej, Calebem Plantem (20-0-0). Nie wiadomo ile ekipa Alvareza mogłaby zarobić za trzecią już walkę z Golovkinem, aczkolwiek sam fakt, że obie strony są mocno zainteresowane trylogią, znaczy, że w grę może wchodzić naprawdę pokaźna suma. Golovkin w przyszłym roku skończy 39 lat, więc jeśli nie teraz, w przyszłości taki pojedynek może nie sprzedać się aż tak dobrze. Promujący Saundersa, Eddie Hearn z Matchroom Boxing z pewnością będzie chciał, aby najpierw to jego pięściarz dostał możliwość walki z Canelo. Nadchodzący rok szykuje się bardzo pracowicie dla meksykańskiej gwiazdy światowego boksu.