Kilkanaście godzin temu, okazało się, że mistrz świata federacji WBO, kategorii koguciej (bantamweight), John Riel Casimero (31-4-0) nie będzie bronił swojego tytułu podczas sobotniej gali w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Filipińczyk przed ceremonią ważenia poinformował, że nie jest zdolny do rywalizacji z obowiązkowym pretendentem, Jack’iem Butlerem(33-2-0), podając jako przyczynę takiego stanu rzeczy, zapalenie żołądka. W ramach zastępstwa za Casimero, swoją gotowość do walki zgłosił Joseph Agbeko (38-5-0), po czym został przypisany do walki z Butlerem. Przez kilka godzin nie było wiadomo jak w zaistniałej sytuacji zachowa się federacja WBO.

Agbeko jest klasyfikowany w rankingu WBO na dziesiątym miejscu, wobec czego federacja miała pełne prawo pozbawić Casimero tytułu, a pojedynek pomiędzy Butlerem, a 44-letnim pięściarzem z Ghany sankcjonować jako walkę o pełnoprawny tytuł mistrza świata. Włodarze WBO dali jednak szansę rzekomo niezdolnemu do rywalizacji Casimero, który będzie w stanie utrzymać swój tytuł, jednakże musi spełnić jeden warunek: udowodnić potwierdzonymi wynikami badań medycznych, iż faktycznie zmaga się on z problemami zdrowotnymi. Filipińczyk na dostarczenie dokumentów ma dziesięć dni. Tymczasem, federacja WBO podjęła wydaje się najlepszą możliwą decyzję, sankcjonując walkę Butlera z Agbeko jako pojedynek o tymczasowy tytuł. Jeśli Casimero nie dostarczy wymaganych wyników badań do dziesięciu dni, wówczas zwycięzca jutrzejszej walki zostanie mianowany na pełnoprawnego mistrza świata.