Mistrz świata federacji WBC, kategorii średniej (middleweight), Jermall Charlo (31-0-0) powiedział jakiś czas temu, że jest skłonny przenieść się do dywizji super średniej (super middleweight), aby stoczyć pojedynek z byłym mistrzem świata, Davidem Benavidezem (23-0-0). Charlo stawia jednak swojemu młodszemu koledze po fachu pewien warunek…Musi się on zaszczepić na covid-19 i udokumentować to. 

  • Połączcie się z Davidem Benavidezem. Próbowałem do niego dzwonić, ale nie odbierał telefonu. Niech ktoś powie Benavidezowi, żeby do mnie zadzwonił i załatwimy to. On nie chce ze mną walczyć, to mały chłopczyk. Ile on ma lat? 23? 24? Dostanie takiego strzała jakiego nigdy wcześniej nie dostałJeśli się nie zaszczepisz, nie będę z tobą walczył. – napisał w mediach społecznościowych Charlo. 

Benavidez póki co nie reaguje na kuriozalne zarzuty 30-letniego pięściarza z Teksasu. Jeśli więc Charlo od każdego swojego rywala, będzie wymagał szczepionki, może skończyć się tak, że nie będzie miał z kim boksować. Mimo, że Benavidez jest byłym dwukrotnym mistrzem świata, (tytuły stracił dwukrotnie, raz wykryto u niego kokainę, zaś w sierpniu ubiegłego roku nie zmieścił się w limicie swojej kategorii wagowej), Charlo twierdzi, że jego wiek nie jest odpowiedni na taką rywalizację i podaje przykład swojego brata Jermella Charlo (34-1-0), który już w pierwszej rundzie, podczas walki o mistrzostwo świata w 2017 roku, bardzo ciężko znokautował 22-letniego wówczas Ericksona Lubina (23-1-0). Po chwili dodał, że każdy z jego potencjalnych przeciwników będzie zobowiązany okazać dowód na to, że został zaszczepiony przeciwko covid-19, co w tym momencie brzmi nieco niedorzecznie.