Ukraiński legenda Ołeksandr Usyk (25-0, 16 KO) zwakował swoje tytuły mistrzowskie i w niedalekiej przyszłości ma startować jeszcze w jednej, pożegnalnej walce bokserskiej. Zawodowiec z Ukrainy jeszcze nie potwierdził szczegółów żadnej pożegnalnej rywalizacji. Ale menedżer Deontaya Wildera (45-4, 43 KO), znany Shelly Finkel który w przeszłości współpracował m.in. z “Żelaznym” Mike’em Tysonem, twierdzi że Deontay byłby otwarty przyjąć pojedynek z Usykiem jeśli tylko warunki umowy będą adekwatne.
Wilder poprzednio oznajmił, że chce i potrzebuje starcia z Usykiem aby zacementować swoje dziedzictwo w boksie. Otwarcie powiedział, że Ukrainiec jest wśród absolutnie najlepszych w kategorii ciężkiej. “The Bronze Bomber” oznajmił że teraz musi osiągnąć to co sobie wyznaczył na początku profesjonalnej kariery. Natomiast zespół Usyka zdementował informacje o trzeciej walce ich zawodnika z Tysonem Fury’m. Podobnie sprawa wygląda po troszkę kontrowersyjnym zakończeniu pojedynku Usyka z Verhoevenem gdyż rewanżu między nimi raczej nie będzie. To otwiera drogę do walki Usyka z Wilderem. Ale trzeba się liczyć z tym, że jeszcze inni pięściarze też zgłoszą ofertę walki z Usykiem w pożegnalnej potyczce Ukraińca.
Starcie Usyk-Wilder, jeżeli do niego dojdzie, raczej odbędzie się na amerykańskiej ziemi. W grę może wejść Arabia Saudyjska. Ogólnie, gdy mówimy o pożegnalnej walce Usyka, sam zainteresowany najbardziej by chciał tego uczynić u siebie – na Ukrainie. Takie jest marzenie wielkiego byłego mistrza świata. Czas pokaże gdzie, kiedy i jak. Na razie nic nie przesądzono, ale jedno jest pewne: Usyk jest wielkim zasłużonym mega czempioniem globu, przyszłym członkiem Galerii Sław, który jak najbardziej zasłużył na godne pożegnanie z kibicami.