We wtorek we włoskim Neapolu zmarł rodzimy emerytowany pięściarz – Elio Cotena. O śmierci boksera wagi piórkowej poinformował jego syn Luciano. Były bokser amatorski i zawodowy miał niezły bilans jako profesjonał zaliczając 38 zwycięstw przy sześciu porażkach i jednym remisie a dziewięć walk rozstrzygnął przed czasem. Boksował głównie w Europie. Sięgnął po mistrzostwo Starego Kontynentu które obronił czterokrotnie.
Nie było mu dane walczyć o najwyższe cele na zawodowstwie. Za to jeszcze jako amator dostąpił prestiżowego wyróżnienia czym było występ na Igrzyskach Olimpijskich we włoskiej kadrze bokserskiej. Na tamtejszych IO w Meksyku dobił się do drugiej rundy gdzie przegrał z reprezentantem zdolnej kadry ZSRR – Valerym Plotnikovem. Porażka ta jednak nie przeszła bez echa gdyż zdaniem licznych to Włochowi należało się wygrać na punkty. Rok po IO, końcem lat 60., przeszedł już na zawodowstwo które dla niego trwało dekadę prawie.
Na sportowej emeryturze promotował mecze bokserskie i prowadził interesy. Współpracował z takimi bokserskimi mistrzami świata i rodakami jak Sumbu Kalambay, Gianfranco Rosi, Giovanni Parisi czy Patrizio Oliva. Natomiast biznesy Elio Coteny były w branży produkcji opakowań. Były mistrz Europy otworzył dział nawet w Nowym Jorku. Warto wspomnieć, iż w czasach gdy na ringach rywalizował Cotena, czempionat europejski był znaczący. Wtedy o wiele trudniej było dla zawodowców dobić się do walk mistrzowskich. A i tytułów światowych było znaczniej mniej niż obecnie. W 2009 roku wydano autobiografię Coteny.
Ciekawostką jest fakt, że to nie boks był pierwszą sportową pasją pięściarza. Piłka nożna była Coteny pierwszą pasją. Grywał na ulicy dla frajdy jak wielu chłopaków, piłkę kopał nawet z przyszłymi zawodowymi piłkarzami – m.in. z “Pepe” Massa – późniejszy futbolista Serie A oraz triumfator Coppa Italia. Pogrzeb Elio Coteny odbył się wczoraj w Posillipo. Żegnaj Mistrzu. Niech Ci ziemia lekką będzie.