Podczas trwającej gali w Melbourne (Victoria, Australia), Devin Haney (28-0-0) pokonał w głównej walce wydarzenia George’a Kambososa (20-1-0) i został niekwestionowanym mistrzem świata kategorii lekkiej (lightweight) zdobywając wszystkie cztery pasy (WBC, WBO, WBA, IBF). Amerykanin szczególnie od połowy walki prezentował się znacznie lepiej, niż Kambosos, bazując głównie na lewym prostym, którym trafiał Australijczyka nie pozwalając mu schodzić do półdystansu.
Kambosos zaraz po walce zapowiedział, że uruchamia klauzulę rewanżową zapisaną w kontrakcie, wobec czego możemy spodziewać się kolejnej potyczki pomiędzy dwoma pięściarzami. Haney jest obecnie razem z Jermellem Charlo (35-1-1) oraz Saulem “Canelo” Alvarezem (57-2-2) jedynym w pełni zunifikowanym zawodowym mistrzem świata. Gala w Melbourne mimo to jeszcze się nie zakończyła: już za kilkanaście minut w ringu zobaczymy m.in byłego czempiona WBA “Regular” kategorii super muszej (super flyweight) Andrew Moloney’a (23-2-0), który skrzyżuje rękawice z Alexandrem Espinozą (21-3-2).
Autor: Michal Adamczyk