Choć kontrakty nie zostały jeszcze podpisane, niemalże pewnym jest, że mistrz świata federacji WBC, kategorii lekkiej (lightweight), Devin Haney (25-0-0) zmierzy się w swojej kolejnej walce z byłym czempionem tej dywizji, Jorge’m Linaresem (47-5-0). Do walki ma dojść 15 maja na gali organizowanej przez Matchroom Boxing, choć lokalizacja nie została póki co określona.
– W zasadzie mamy umowę dotyczącą walki. Czekamy na kontrakt, ale mamy już wstępne porozumienie. Myślę, że to świetna walka. Linares jest jednym z najlepszych pięściarzy kategorii lekkiej na świecie. – powiedział Eric Gomez, współpromotor Linaresa.
Potwierdziły się zatem wcześniejsze spekulacje co do pojedynku Haney’a z Linaresem. Na taki pojedynek naciskał między innymi Eddie Hearn, który odpowiada za promocję Haney’a. To właśnie z jego inicjatywy wyszła propozycja walki z doświadczonym pięściarzem z Wenezueli, więc teraz Hearnowi nie pozostaje nic innego, jak wysłać kontrakt do zespołu Linaresa.
– Linares musi to wygrać. Prawdopodobnie dla niego to ostatnia szansa na walkę o tytuł mistrza świata, i wychodząc do walki musi on myśleć w ten sposób. – dodał Gomez.
35-letni Linares ostatni raz zameldował się między linami w lutym ubiegłego roku, pokonując w czwartej rundzie przez nokaut Carlosa Moralesa (19-5-4) na gali w Kalifornii. Dla Haney’a, pojedynek z Wenezuelczykiem będzie z pewnością sporym wyzwaniem, choć młody Amerykanin już w swojej ostatniej walce z Yuriorkisem Gamboa (30-4-0) pokazał, że nie boi się on żadnych wyzwań w kategorii lekkiej.
źródło: boxingscene