Kariera Daniela Dubois (20-2-0) rozwija się dość ciekawie, jak na warunki wagi ciężkiej (heavyweight). Wydaje się, że po kilku wzlotach i upadkach, Anglik znów będzie liczył się w walce o największe trofea w królewskiej dywizji. W swojej ostatniej walce, Dubois powrócił w walce z Jarellem Millerem (26-1-1), wygrywając przez techniczny nokaut przed końcem ostatniej, dziesiątej rundy, co miało miejsce w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku.

Dubois powrócił zatem na zwycięską ścieżkę po wcześniejszej przegranej przed czasem z rąk Oleksandra Usyka (21-0-0). Celem 27-latka jest szybki powrót do ringu jednakże interesują go pojedynki jedynie z czołowymi pięściarzami świata. Anglik zapowiada, że jest gotów na starcie z Filipem Hrgovicem (17-0-0), który w tym momencie czeka na swoją mistrzowską szansę. Chorwat jest bowiem obowiązkowym pretendentem do tytułu z ramienia IBF.

Filip Hrgovic, jestem tatusiem. Słyszałem, że wykrzykiwałeś imiona wszystkich innych, ale ja swojego nie słyszałem. Jesteś gotowy? Bo ja tak! – przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych Daniel Dubois.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org