Srebrny medalista olimpijski z Rio De Janeiro (2016) Joe Joyce (14-0-0) znokautował w ubiegłą sobotę na gali w Londynie (Anglia) bezradnego Christiana Hammera (27-10-0) i zapisał na swoim koncie czternastą wygraną, w tym trzynastą przed czasem. Sam pomysł takiego zestawienia nie miał większego sensu pod kątem sportowym, bowiem Hammer z góry skazywany był na pewną porażkę, a sama walka nie cieszyła się szczególnym zainteresowaniem. Będący w czołówce wagi ciężkiej (heavyweight) Joyce, chciałby jak najszybciej dostać szansę walki o tytuł, a jego czołowe pozycje w światowych rankingach (#1 WBO, #2 WBC) powinny mu to jak najbardziej ułatwić.
Promujący Anglika, Frank Warren z Queensberry Promotions zapowiedział po sobotniej gali w Londynie, że więcej informacji na temat dalszych planów 37-letniego już Joyce’a poznamy po rewanżowej walce pomiędzy Oleksandrem Usykiem (19-0-0), a Anthony’m Joshua (24-2-0), w której stawce znajdą się tytuły mistrza świata federacji WBO, WBA, oraz IBF królewskiej dywizji. Na walkę z Joe Joyce’m zdecydowanie otwarty jest Frank Sanchez (20-0-0), z którym kubańscy kibice wiążą bardzo duże nadzieje. 29-letni pięściarz notowany jest na czwartym miejscu zarówno w rankingu WBC, jak i WBO, wobec czego jego walka z angielskim weteranem z czysto sportowego punktu widzenia ma jak najbardziej sens. Sanchez startuje dla grupy promotorskiej Premier Boxing Champions, której opiekunem jest Al Haymon.
– Ja i Joyce Joyce na sto procent się spotkamy i nie mam co do tego wątpliwości. Pytanie tylko, czy to będzie w tym roku, czy w przyszłym. To będzie bardzo podobna walka jak z Efe Ajagbą (Sanchez wygrał z Ajagbą w październiku ubiegłego roku, przyp.red). Joyce jest duży, silny, ale zbyt wolny dla mnie – wolniejszy niż Ajagba, więc nie będzie dla mnie żadnym problemem. Nie mam nawet problemu z tym, żeby jechać do niego do Anglii. Zobaczymy co przyniesie przyszłość, ale wiem, że w przyszłym roku dostanę szansę walki o tytuł mistrza świata. – powiedział Frank Sanchez dla Sky Sports.
Co ciekawe, Sanchez w swojej ostatniej walce zmierzył się z sobotnim rywalem Joyce’a, Christianem Hammerem, pokonując go na dystansie dziesięciu rund w pierwszy dzień tego roku, na gali w Hollywood (Florida, Stany Zjednoczone). Kilka tygodni temu, Sanchez rozstał się ze swoim dotychczasowym trenerem Eddy’m Reynoso i rozpoczął współpracę z Joe Goossenem. Z Reynoso na przestrzeni ostatnich miesięcy rozstał się także Ryan Garcia (22-0-0), który tłumaczył swoją decyzję tym, iż meksykański trener nie jest w stanie poświęcić mu wystarczającej uwagi. Sanchez otwarcie powiedział, że jego powód zerwania współpracy z Reynoso był dokładnie taki sam, choć sami rozstali się w bardzo dobrych relacjach. Trener z Meksyku zajmuje się m.in szkoleniem Saula “Canelo” Alvareza (57-2-2), którego również jest menadżerem, oraz byłego mistrza świata dwóch kategorii wagowych – Oscara Valdeza (30-1-0).
Autor: Michal Adamczyk