Już w najbliższy piątek (1 grudnia) w Queens (Nowy Jork, Stany Zjednoczone), Eryk Rachwał wraz z pomocą Łukasza Kownackiego odpowiedzialny będzie za promocję miejscowej gali, która odbędzie się w lokalnej hali Melrose Ballrom. Dla Rachwała i Kownackiego będzie to druga gali na amerykańskiej ziemi. Pierwsze wydarzenie organizowane przez Polaków na amerykańskiej ziemi miało miejsce w maju ubiegłego roku, kiedy to Damian Knyba (12-0-0) zaliczył debiut w Stanach Zjednoczonych. Skąd wyszedł pomysł, aby po raz kolejny podjąć się organizacji gali boksu zawodowego?
– Pomysł zorganizowania gali przyszedł z przywiązania do sportu. Bardzo pokochałem boks, ogólnie sporty walki i z Łukaszem Kownackim razem idziemy w kierunku swoich marzeń w tej dziedzinie. Przy innych galach zawsze z kim współpracowaliśmy, ale tym razem organizujemy wszystko sami jako PrimeTime Promotions. Będzie to nasza pierwsza gala, którą w stu procentach zorganizujemy sami. – mówi Rachwał.
Podczas piątkowej gali nie zabraknie również polskiego akcentu. Swój amerykański debiut zaliczy również Konrad Nowakowski (0-1-0), który swoją pierwszą i jedyną dotąd walkę na zawodowych ringach zaliczył w styczniu ubiegłego roku, przegrywając na punkty z Piotrem Renkowskim (1-0-0). Kim jest Nowakowski i dlaczego to właśnie on pojawi się w piątek na gali w Queens?
– Ta historia z Konradem Nowakowskim jest ogólnie dość ciekawa. Poznaliśmy go po walce Damiana Knyby z Aazddinem Aajourem (w styczniu ubiegłego roku, podczas gali Kownackiego i Rachwała w Zawoni, przyp.red). Jarrell “Big Baby” Miller był tam z nami i po gali organizowaliśmy takie spotkanie w Warszawie z Damianem i Millerem. I właśnie wtedy MIller wypatrzył takiego chłopaka i mówi: “ej popatrzcie jak ten gość się dobrze rusza, ma potencjał do boksu”, następnie przyjrzeliśmy mu się bliżej, bo ten chłopak faktycznie coś potrafi. Jakoś tak się zgrało, że kilka miesięcy później robiliśmy kolejną galę i daliśmy mu zawodowy debiut w wadze ciężkiej. Przegrał tę walkę, ale to nie jest zawodnik wagi ciężkiej. Teraz będzie walczył w limicie wagi półciężkiej, więc to jest duża różnica – dwie kategorie wagowe. Konrad co prawda wtedy przegrał, ale dał z siebie wiele i pokazał, że jest bardzo twardy i pokazał, że ma potencjał. Jestem zatem bardzo ciekawy jego debiutu w Stanach i nie ukrywam, że jestem tym faktem podekscytowany i nie mogę się doczekać co pokaże w wadze półciężkiej. Konrad chodził teraz na treningi z Damianem do Shauna George’a i co prawda Shaun nie jest oczywiście jego trenerem, ale czasami potrzyma mu tarczę i przypatrzy mu się, i sam mówi, że ten chłopak ma całkiem fajną wizję, widzi wszystko dookoła, fajnie się rusza i nie jest to jakiś leszcz, tylko widać, że ma potencjał. – powiedział Eryk Rachwał.
Eryk Rachwał, mieszkający od dziecka w Stanach Zjednoczonych zajmuje również istotne stanowisko w zespole wspomnianego wcześniej Damiana Knyby, który powróci do ringu już 9 grudnia, podczas gali Top Rank w Pembroke Pines (Florida, Stany Zjednoczone). Więcej na temat piątkowej gali PrimeTIme Promotions w Queens już wkrótce.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org