Dwóch mistrzów świata, w stawce dwa pasy, a zwycięzca zgarnia wszystko – już w sobotni wieczór (w Polsce w nocy z soboty na niedzielę) na gali w Carson (Kalifornia, Stany Zjednoczone). Luis Nery (31-0-0) zmierzy się z Brandonem Figueroą (21-0-1) o dwa tytuły mistrza świata kategorii super koguciej (super bantamweight). Pierwszy z wymienionych powyżej pięściarzy znajduje się w posiadaniu pasa WBC, zaś drugi jest mistrzem federacji WBA. Obaj są niepokonani i z pewnością obaj będą chcieli udowodnić, który z nich jest lepszym zawodnikiem. Zwycięzca ma zmierzyć się w kolejnej walce z czempionem WBO, Stephenem Fultonem (18-0-0)o trzy mistrzowskie pasy.
– Uwielbiam, gdy wiem z wyprzedzeniem z kim będę walczyć w następnym pojedynku. Czuję, że przez większość mojej kariery poznałbym swoich przeciwników dopiero na kilka tygodni przed walką. Teraz wiem o dwóch walkach z rzędu, w których nie wiem tylko z kim powalczę, ale wiem z kim zmierzę się w następnej kolejności, jeśli wygram. Uwielbiam to jak te walki są organizowane, stylistycznie przygotowuję się do tych zawodników. Dwa wielkie nazwiska z rzędu: trzeba się z nimi zmierzyć i postawić sprawę jasno kto jest najlepszy w dywizji. Fani również nie mogą doczekać się tych walk. – mówi przed walką Figueroa.
Luis Nery jest niezwykle zmotywowany przed sobotnią walką i zapowiada prawdziwą wojnę wiedząc, że jego pojedynek z Figueroą właśnie można będzie nazwać wojną. Meksykanin zdaje sobie sprawę z klasy rywala i wie jak ciężka walka to będzie dla obu pięściarzy.
– Wszystko co należy zrobić, aby być wyróżnionym w maju, to stoczyć wielka walkę. Brandon to świetny przeciwnik. Będziemy mieli wielką wojnę od pierwszej rundy. Ludzie będą o tym mówić nie tylko w maju, ale przez resztę bieżącego roku. – powiedział Nery.
Przed walką wieczoru w ringu zaprezentuje się były mistrz świata IBF oraz WBA, Daniel Roman (28-3-1), który skrzyżuje rękawice z Ricardo Espinozą Franco (25-3-0). W styczniu ubiegłego roku, Roman dość niespodziewanie przegrał na punkty z Murodjonem Akhmadalievem (9-0-0) tracąc dwa mistrzowskie pasy. Pięściarz z Los Angeles jest mocno zmobilizowany, aby powrócić na tron kategorii super koguciej i w sobotni wieczór będzie chciał zrobić kolejny krok w tym kierunku i liczy na rewanż z Akhmadalievem.
– Wygląda na to, że nie ma ochoty dać mi rewanżu. Ja dałem mu szansę, kiedy byłem mistrzem, więc powinien odwzajemnić przysługę. Nadal mamy niedokończone sprawy. Myślę, że po naszej walce widział jakim jestem pięściarzem i pomyślał: “Nie mogę dać mu rewanżu” – tak myślę. – powiedział Roman.
Gala w Carson zapowiada się niezwykle emocjonującego, także wszystkich zainteresowanych zapraszamy przed telewizory. Bezpośrednią transmisję z imprezy przeprowadzi telewizja Showtime, zaś polscy kibice od godziny 4 rano, będą mogli obejrzeć zmagania najlepszych pięściarzy na świecie w Canal+ Sport.
źródła wypowiedzi: konf.pras & boxingscene