19 czerwca na gali w El Paso (Teksas, Stany Zjednoczone), dojdzie do pojedynku Macieja Sulęckiego (29-2-0) z Jaimie Munguią (36-0-0). Pierwotnie obaj pięściarze mieli spotkać się 24 kwietnia, ale Polak zgłosił wcześniej kontuzję i zdecydował się nie wyjeżdżać za ocean, a złożyły się na to również inne aspekty, jak między innymi brak czasu na przygotowanie. Następnie Sulęckiego miał zastąpić D’Mitrius Ballard (20-0-1), który również podał do wiadomości, że nie będzie w stanie wystartować tego dnia ze względu na uraz. 

Gdy okazało się, że Munguia nie znajdzie rywala na kwiecień, Leon Margules, człowiek zajmujący się interesami Sulęckiego w Stanach poinformował czytelników naszego portalu, że temat pojedynku Polaka z Meksykaninem powrócił i jest na dobrej drodze, aby do niego doszło. Nie trzeba było długo czekać, i walka została ogłoszona. Sulęcki jest bardzo pozytywnie nastawiony przed pojedynkiem z Munguią.

Nastąpiło wiele zmian, ale ostatecznie cieszę się, że wszystko poszło zgodnie z planem. Wiem, że zwycięstwo z Munguią pozwoli mi powalczyć o tytuł mistrza świata, dlatego odpowiednie zabezpieczenie przed tą walką było dla mnie bardzo ważne. Czuję się świetnie i jestem gotowy, aby pokazać światu, że mogę konkurować z najlepszymi w dywizji. – mówi Sulęcki. 

24-letni Munguia jest byłym mistrzem świata kategorii super półśredniej (super welterweight), ale od ubiegłego roku startuje już w dywizji średniej (middleweight). Meksykanin chce zdobyć kolejny światowy czempionat, choć Sulęcki z pewnością będzie chciał pokrzyżować mu te plany. 

Czuję się bardzo podekscytowany powrotem na ring dziewiętnstego czerwca. Wiem, że to będzie wielka walka z Sulęckim. Uważam, że jest świetnym pięściarzem i zrobię wszystko, aby dostarczyć świetną walkę kibicom zgromadzonym w El Paso i przed telewizorami. – powiedział Munguia. 

Na gali zobaczymy także byłego rywala Sulęckiego, Gabriela Rosado (25-13-1) powracającego po bardzo kontrowersyjnej porażce Danielem Jacobsem (37-3-0). Rywalem doświadczonego Amerykanina będzie uchodzący za wielki talent, z bogatą karierą amatorską Bektemir Melikuziev (7-0-0). Ich walka odbędzie się w limicie kategorii super średniej (super middleweight).

źródło wypowiedzi: boxingscene