W zakończonej przed chwilą gali w Atlantic City (New Jersey, Stany Zjednoczone), Mark Magsayo (24-0-0) pokonuje na punkty Gary’ego Russella Jr (31-2-0) i zdobywa tytuł mistrza świata federacji WBC, kategorii piórkowej (featherweight). 26-letni Filipińczyk bardzo dobrze rozpczął pojedynek, lecz od czwartej rundy Russell zmagał się z kontuzją barku, która znacznie przeszkadzała mu w wyprowadzaniu ciosów prawą ręką do końca dwunastej rundy. Blisko 34-letni Russell od 2015 roku nieprzerwalnie dzierżył tytuł mistrza świata, skutecznie broniąc go pięciokrotnie. Zaraz po walce, Amerykanin zakomunikował, że chciałby rewanżu z Magsayo, a takie zestawienie z pewnością cieszyłoby się zainteresowaniem ze strony kibiców.

Przed walką wieczoru zobaczyliśmy rewanżowy pojedynek pomiędzy Subrielem Matiasem (18-1-0), który wygrał przed czasem z Petrosem Ananyanem (16-3-2). Portorykańczyk udanie zrewanżował się Rosjaninowi za dość nieoczekiwaną porażkę sprzed blisko dwóch lat, kiedy to Ananyan pokonał go jednogłośną decyzją sędziów, powalając wcześniej na deski. Sobotni pojedynek pomiędzy dwoma pięściarzami zakończył się na początku dziewiątej rundy, zaś pod koniec ósmej, Ananyan zaliczył ciężki nokdaun. Matias zaznaczył tym samym swoją obecność w kategorii super lekkiej (super lightweight), odnosząc osiemnaste zawodowe zwycięstwo, oraz osiemnaste przed czasem.

Jeszcze wcześniej między linami zaprezentowali się były pretendent do tytułu mistrza świata kategorii piórkowej (featherweight), Tugstsogt Nyambayar (12-2-1) oraz Sakaria Lukas (25-1-1). Początek potyczki należał do tego pierwszego, jednakże Lukas ruszył w drugiej połowie i wykazywał się znacznie większą aktywnością, oraz co istotne – celnością strzałów. Nyambayar zaliczył deski w ósmej odsłonie walki, jednakże sędzie ringowy, Eddie Claudio niesłusznie uznał to za poślizgnięcie. Walka ostatecznie zakończyła się zasłużonym remisem po bardzo wyrównanej rywalizacji.