Szef grupy promotorskiej Matchroom Boxing, Eddie Hearn poinformował, że wygrał przetarg na organizację walki pomiędzy Michaelem Hunterem (19-1-1) a Filipem Hrgovicem (12-0-0). Póki co nie wiadomo kiedy i gdzie dojdzie do ich pojedynku, ale wiadomo, że stawką będzie eliminator do tytułu mistrza świata federacji IBF, kategorii ciężkiej (heavyweight).

Hunter, będący byłym pretendentem do tytułu mistrza świata WBO, kategorii junior ciężkiej (cruiserweight) od 2018 roku startuje w królewskiej dywizji, i stoczył od tego czasu osiem walk, z czego wygrał siedem, a raz zremisował. Wielu twierdzi, że w walce Huntera z Alexandrem Povetkinem (36-3-1), w której sędziowie nie zdołali określić, który z pięściarzy był wówczas lepszy, Amerykanin został okradziony ze zwycięstwa. Niewiele później rozstał się on z Eddie’m Hearnem, tłumacząc tę decyzję tym, że promotor nie traktuje go do końca poważnie i ma w swojej stajni “ulubieńców” do których wszystko dostosowuje. Hunter zdecydował się być wolnym agentem i zanosi się na to, że jego pojedynek z Hrgovicem, o którym mówiło się już od dawna, może być dla niego przepustką do walki o mistrzostwo świata kategorii ciężkiej.

Filip Hrgovic – od lat uznawany za bardzo duży talent, który tak naprawdę nie został jeszcze póki co zweryfikowany. 28-letni Chorwat ze swoich dwunastu dotychczasowych pojedynków w zawodowej karierze, wszystkie wygrał, z tego dziesięć przed czasem. Popularny “Stone Man” swój ostatni pojedynek stoczył z Rydellem Bookerem (26-4-0) na gali w Hollywood (Floryda, Stany Zjednoczone), nokautując Amerykanina w piątej rundzie. Hrgovic tym samym zdobył wakujący pas IBF International kategorii ciężkiej. Dla Chorwata, pojedynek z Hunterem będzie niewątpliwie największym wyzwaniem w jego dotychczasowej karierze.