W środowe popołudnie odbyła się wirtualna konferencja prasowa, w której udział wzięli David Morrell (7-0-0), oraz Aidos Yerbossynuly (16-0-0). Obaj pięściarze zmierzą się ze sobą 5 listopada w walce wieczoru na gali w Minneapolis (Minnesota, Stany Zjednoczone) o tytuł WBA “Regular” kategorii super średniej (super middleweight), którego po raz czwarty bronił będzie Morrell. Przypomnijmy, że na gali zobaczymy także Fiodora Czerkaszyna (20-0-0), a jego rywalem będzie doświadczony Nathaniel Gallimore (22-5-1). Co mieli do powiedzenia przed walką Morrell i Yerbossynuly? Przedstawiamy poniżej.
🇨🇺David Morrell: W tej chwili skupiam się na nadchodzącej walce, nie na Davidzie Benavidezie, ani na innym pięściarzu. Skupiam się na tym, aby odnieść kolejne zwycięstwo piątego listopada. Siła będzie tutaj głównym czynnikiem, ale nie wydaje mi się, aby to był decydujący czynnik. Chodzi o to, aby być wszechstronnym i wykorzystać swoją moc. Będę gotowy na wszystko, co stanie mi na drodze w tej walce. Po tym, moim celem jest walka z Benavidezem. Mówi, że nikt nie chce z nim walczyć, więc oto jestem. Jestem gotowy do walki z Davidem Benavidezem.
🇰🇿Aidos Yerbossynuly: Plan jest taki, aby wygrać z Morrellem przed czasem. Zrealizujemy ten plan i musimy wyczyścić kategorię super średnią, zanim będziemy się czymkolwiek zamartwiać. Obecnie skupiam się na Morrellu. W tej walce pokażemy nasze serce. Nie dam się. Każdy chce walczyć z Canelo Alvarezem, a wiadomo dlaczego – chodzi o wypłatę. Ja po walce z Morrellem, także chcę walczyć z Benavidezem. Chcę się sprawdzić, a potem iść na Canelo. Bycie niepokonanym nic nie znaczy. Chodzi o to z kim walczyłeś. Nie uważam, żeby zawodnicy, z jakimi walczył do tej pory Morrell, byli jacyś wyjątkowi.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek