Od blisko jedenastu miesięcy, Teofimo Lopez (16-0-0) znajduje się w posidaniu trzech mistrzowskich pasów kategorii lekkiej (lightweight), WBO, WBA, IBF, a także WBC Franchise. Amerykanin w październiku ubiegłego roku pokonał na punkty Vasiliy’a Lomachenko (15-2-0) w walce unifikacyjnej i od tego czasu nie pokazał się między linami. 

Najbliższym terminem jego walki jest 4 październik, kiedy to na gali w Nowym Jorku (New York, Stany Zjednoczone) Lopez zmierzy się z niepokonanym Australijczykiem, George’m Kambososem (19-0-0), który jest obowiązkowym pretendentem do mistrzowskiego tytułu z ramienia federacji IBF. Podczas gdy Lomachenko po ubiegłorocznej porażce mocno naciskał na rewanż, Lopez nie był nim zupełnie zainteresowany, dając do zrozumienia, że przenosi się kategorię wagową wyżej do dywizji super lekkiej (super lightweight). Następnie, Lopez kuszony ogromnymi pieniędzmi wyraził chęć ponownej walki z Lomachenko, choć teraz znów wycofuje się on ze swoich deklaracji. 

Zrobiłem wszystko w kategorii lekkiej, stając się niekwestionowanym mistrzem. Teraz celem jest przenieść się do kategorii super lekkiej i tam zdobyć wszystkie tytuły, pokazując wszystkim, że da się tk zrobić. Wezmę Josha Taylora. Moglibyśmy ustawić wszystkie tytuły w lekkiej i super lekkiej spotykając się w umownym limicie. – mówi Lopez dla ESPN. 

Wspomniany przez Lopeza Josh Taylor (18-0-0) znajduje się w posidaniu wszystkich czterech (WBC, WBO, WBA, IBF) pasów kategorii super lekkiej i jego walka z Lopezem dostarczyłaby bez wątpienia ogromnych emocji i cieszyłaby się bardzo dużym zainteresowaniem. Obaj pięściarze startują dla tej samej grupy promotorskiej Top Rank, wobec czego bardzo łatwo byłoby doprowadzić do takiego pojedynku.

Pytanie brzmi czy Lopez podjął już ostateczną decyzję w sprawie awansu dywizję wyżej, czy może próbuje w ten sposób wyciągnąć jeszcze więcej pieniędzy za rewanż z Lomachenko? W dywizji lekkiej, 24-latek mógłby walczyć z takimi zawodnikami jak Devin Haney (26-0-0), Gervonta Davis (25-0-0) czy Ryan Garcia (21-0-0) i nie ma absolutnie wątpliwości co do tego, że właśnie w kategorii do 135 funtów zarobiłby najwięcej. Nawet jeśli Lopez zdecyduje się przenieść do wagi super lekkiej, mało prawdopodobnym jest, aby z marszu przystąpił on do walki z Taylorem, który rozważa przejście do kategorii półśredniej (welterweight).