Grupa promotorska Premier Boxing Champions oficjalnie poinformowała, że do walki Andy’ego Ruiza Jr (34-2-0) z Luisem Ortizem (33-2-0) dojdzie czwartego września na gali w Los Angeles (California, Stany Zjednoczone). O walce pomiędzy dwoma pięściarzami mówiło się już od dłuższego czasu, aż wreszcie fani boksu na całym świecie ponali ostateczną datę ich potyczki.
Zarówno jeden pięściarz jak i drugi nie mogą pochwalić się chociażby przyzwoitą aktywnością w ostatnich latach, i tak jak wiekowego już Ortiza można jeszcze w tej kwestii zrozumieć, to Ruiza już niekoniecznie. Kubański weteran od rewanżowej walki z Deontay’em Wilderem (42-2-1) w listopadzie 2019 roku, w ringu zaprezentował się zaledwie dwa razy. Ostatnia walka Ortiza to jednak bardzo cenna wiktoria nad Charlsem Martinem (28-3-1), którego znokautował w pierwszy dzień bieżącego roku. Co ciekawe do momentu nokautu w szóstej rundzie, Ortiz przegrywał na kartach sędziowskich dwukrotnie zapoznając się z matą ringu.
Andy Ruiz Jr od czasu porażki z Anthony’m Joshua (24-2-0) w rewanżowej walce o trzy tytuły (WBO, WBA, IBF) królewskiej dywizji w grudniu 2019 między linami pokazał się zaledwie jeden raz. Amerykanin meksykańskiego pochodzenia pewnie pokonał na punkty Chrisa Arreolę (38-7-1) na początku maja ubiegłego roku, choć nie ustrzegł się on błędów zaliczając deski w drugiej rundzie rywalizacji. Pojedynek Ruiza z Ortizem zapowiada się niezwykle emocjonjuąco i z pewnością będzie cieszył się sporym zainteresowaniem kibiców na całym świecie.
Autor: Michal Adamczyk