W minioną sobotę na przedmieściach Dallas, w Fort Worth (Teksas), miała miejsce gala, w której głównym wydarzeniem wieczoru była walka Vergila Ortiza Jr (17-0-0) z Maurice’m Hookerem (27-2-3). Zdecydowanie górą w tym starciu był ten pierwszy, nokautując swojego rywala w siódmej rundzie. Ortiz zdobył tym samym pas WBO International, kategorii półśredniej (welterweight), co stawia go w bardzo uprzywilejowanej pozycji, jeśli chodzi o walkę z mistrzem świata WBO, Terence’m Crawfordem (37-0-0).
– To bardzo realne jeszcze w tym roku. Byłem u Boba Aruma (promotor Crawforda, przyp.red) na lunchu u niego w domu, w Beverly Hills. Rozmawialiśmy o walce, którą możemy razem zorganizować. Jeśli chodzi o mnie i o Boba – nie boimy się organizować walk, których chcą fani. Rozmawialiśmy o Vergilu i Crawfordzie. Chcemy tworzyć takie walki, ponieważ fani na nie zasługują. – mówi promujący Ortiza, Oscar De La Hoya.
22-letni Ortiz z siedemnastu zawodowych walk, wszystkie wygrał przed czasem, a swoją obecność w dywizji półśredniej, zaznaczył grubą kreską, pokonując w sobotę byłego mistrza świata, kategorii super lekkiej (super lightweight), Maurice’a Hookera. Ortiz już przed tym pojedynkiem mówił, że najpierw rozprawi się ze swoim rywalem, następnie chce walki o mistrzostwo świata, mając ku temu spore podstawy. Gale Oscara De La Hoya (Golden Boy Promotions), są pokazywane na platformie streamingowej DAZN, zaś imprezy organizowane przez Boba Aruma (Top Rank), transmitowane są na ESPN. W tym wypadku nie powinno być większego problemu, bowiem dwie korporacje współpracują , wię walka Crawford vs Ortiz jest jak najbardziej do zorganizowania.
– Gdybym był na miejscu Crawforda, powiedziałbym: “co on osiągnął? Kim on jest?”. Gdy jest się jednak pięściarzem, z którym nikt nie chce walczyć, a my stawiamy ci takie ryzyko jak Ortiz, dlaczego by takiej walki nie podjąć? – pyta retorycznie De La Hoya, po czym dodaje: To będzie wielka walka. Takie jest moje podejście jako promotora. Może to źle, a może dobrze, ale zawsze najpierw myślę jak zawodnik. – powiedział dla DAZN, były wielokrotny mistrz świata.