Podczas sobotniej nocy na gali w Riyadh (Arabia Saudyjska), Joseph Parker (34-3-0) był jednym z kilku pięściarzy, na którym skupiano szczególna uwagę. Blisko 32-latek został bowiem poddany bardzo poważnemu testowi, gdyż przyszło mu zmierzyć się z potężnie bijącym Deontay’em Wilderem (43-3-1). Nowozelandczyk świetnie wywiązał się ze swojego zadania i pewnie wypunktował Amerykanina na dystansie dwunastu rund. 

Mam duży szacunek do Wildera, ale bardzo ciężko trenowaliśmy, żeby to dziś zrobić. Każdy miał inne plany, ale taki jest plan Boga. Byłem naprawdę w dobrej formie. Zachowałem spokój, byłem zrelaksowany i skupiony. Zawsze jest nad czym pracować, ale tej nocy wygrałem. Wesołych Świąt dla nas wszystkich! – mówił po walce Parker.

Pojedynek pomiędzy dwoma byłymi mistrzami świata był jedną z dwóch najbardziej wyczekiwanych walk na karcie w Riyadh, oraz ogólnie w kategorii ciężkiej (heavyweight). Parker, którego karierę wstrzymała w cudzysłowie ubiegłoroczna porażka z Joe Joyce’m (15-2-0), udowodnił tym samym, że konsekwencja, ciężka praca i ringowa aktywność, dają pożądane efekty. 

Nowozelandczyk, wedle ubiegłorocznych zapowiedzi miał w tym roku pojawić się w ringu cztery razy, w tym raz w naprawdę dużej walce i ta sztuka mu się zdecydowanie udała. Podczas przygotowań do starcia z Wilderem, Parkerowi pomagał mistrz świata organizacji WBC, a prywatnie jego przyjaciel, Tyson Fury (35-0-1). To właśnie “Gypsy King” był pierwszym zawodnikiem, który zdołał zdetronizować Wildera, ponadto ta sztuka udała mu się dwa razy. 

Kilka razy złapał mnie na gardzie i było to bardzo trudne. Jeśli trafiałbym czysto, to mogłaby być inna historia. Praca z Andym (Andy Lee, przyp.red) i George’em plus unikanie utraty formy była ważna. Wilder to wielki i najlepszy przeciwnik, z jakim kiedykolwiek się mierzyłem. Tyson Fury poświęcił nam swój czas podczas sparingów i to było niezwykle cenne. – dodał Parker. 

Dzięki sobotniej wygranej z Wilderem, Parker powrócił do ścisłej czołówki królewskiej dywizji, do której kiedyś należał, dzierżąc w latach 2016-2017 tytuł mistrza świata organizacji WBO. 

Photo: CBS Sports
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org