W sobotnią noc na gali Premier Boxing Champions w Orlando (Florida, Stany Zjednoczone), Bakhram Murtazaliev (23-0-0) dość niespodziewanie zdemolował Tima Tszyu (24-2-0), broniąc po raz pierwszy w karierze tytułu mistrza świata organizacji IBF, kategorii super półśredniej (super welterweight). Rosjanin powalił bezradnego Tszyu na deski aż trzykrotnie w drugiej rundzie, i raz w trzeciej, po czym zmierzał po nokaut. Narożnik Australijczyka postanowił jednak poddać swojego zawodnika, rzucając na liny ręcznik.

Murtazaliev, który zdobył wakujący tytuł mistrza świata w kwietniu, sobotnim zwycięstwem udowodnił, że należy do elity mocno obsadzonej dywizji super półśredniej. 31-letni Rosjanin chce teraz walk unifikacyjnych z pozostałymi mistrzami, Sebastianem Fundorą (20-1-1) i Terence’m Crawfordem (41-0-0).

– Jestem zainteresowany zjednoczeniem tytułów i walkami z każdym mistrzem. Chcę walczyć z mistrzami, a potem awansować wagę wyżej. Nie planowaliśmy niczego. Gdyby skończyło się w pierwszej rundzie, skończyłoby się wtedy. Gdyby skończyło się w trzeciej rundzie, to tak by się stało i się stało. Byłem gotowy na pełen dystans dwunastu rund. Tak, nie było to takie trudne, ponieważ skończyło się tak wcześnie i nie zostałem zraniony. – mówił po walce Murtazaliev.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org