Mimo, że od walki Anthony’ego Joshua (24-2-0) z Oleksandrem Usykiem (19-0-0) minął już blisko tydzień, nadal nie milkną echa ich pojedynku o trzy tytuły (WBO, WBA, IBF a także IBO) mistrza świata, kategorii ciężkiej (heavyweight). Ukrainiec zdecydowanie pokonał na punkty faworyzowanego Joshuę i sięgnął po raz pierwszy w karierze po czempionat w królewskiej dywizji. Usykowi do pełnej kolekcji brakuje jedynie pasa WBC, w którego posiadaniu znajduje się Tyson Fury (30-0-1). Prezydent federacji WBC, Mauricio Sulaiman docenił sukces Usyka, zaznaczając jak wiele rzeczy w boksie może w jednej chwili ulec zmianie.

To jest cudownie, że boks to nie gra, a każdy ma szansę. Usyk wyszedł do walki z sercem lwa, strategią, inteligencją, taktyką i wygrał tę walkę. To zmieniający się sport. Teraz wielką postacią jest Usyk, ale zobaczymy co stanie się z Wilderem i Fury’m. To walka wielkiego kalibru: mamy duże zainteresowanie dywizją ciężką. – powiedział Mauricio Sulaiman dla EFE.

Tyson Fury, już 9 października na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) stanie do swojej pierwszej obrony przeciwko Deontay’owi Wilderowi (42-1-1) w bezpośrednim rewanżu, na co z pewnością czekają wszyscy kibice boksu na całym świecie. Z kolei Usyk, aby w pełni udowodnić swoją wyższość nad Joshuą, zmierzy się z nim w walce rewanżowej, która planowana jest na pierwszy kwartał przyszłego roku.