Szef grupy promotorskiej Matchroom Boxing, Eddie Hearn przekazuje bardzo ciekawe informacje. Otóż, według jego informacji, tymczasowy mistrz WBC kategorii lekkiej (lightweight), Ryan Garcia (21-0-0) przymierza się do walki z Javierem Fortuna (36-2-1), który znajduje się na drugim miejscu w rankingu federacji World Boxing Council. Pierwotnie mówiło się o tym, że Fortunie najbliżej obecnie do pojedynku o pełnoprawne mistrzostwo świata WBC z jej dotychczasowym mistrzem, Devinem Haney’em (25-0-0).
Po tym jak Garcia pokonał na gali w Teksasie Luke’a Campbella (20-4-0) zaraz na początku bieżącego roku, wiele wskazywało na to, że to właśnie Garcia powalczy w swojej kolejnej walce o mistrzowski tytuł. Popularny “King Ryan” po zastopowaniu Campbella w siódmej rundzie, powiedział chwilę później do kamery, że jego kolejnym celem jest walka z Gervontą Davisem (23-0-0). Prezes WBC, Mauricio Sulaiman jasno wyraził, że Garcia uzyska status obowiązkowego pretendenta do tytułu w walce z Haney’em, ale Amerykanin nie chce wziąć tego pojedynku i oczywiście nie ma takiego obowiązku. Jego miejsce miałby zająć właśnie Fortuna, choć według Hearna, były mistrz świata wagi super piórkowej (super featherweight) może stoczyć swoją kolejną walkę właśnie z Garcią. Ciekawe co na to sam “King Ryan”, który w ostatnim czasie mówi jedynie o swoim pojedynku z Manny’m Pacquiao (62-7-2) i wielkiej popularności, którą chce dzięki tej walce osiągnąć.
Mistrz świata trzech federacji (WBA, WBO, IBF) kategorii lekkiej, Teofimo Lopez (16-0-0) prawdopodobnie zaboksuje w swojej najbliższej walce z George’m Kambososem (19-0-0) w ramach obowiązkowej obrony tytułu z ramienia federacji IBF. Wobec takiego rozrachunku, jego walka unifikacyjna o wszystkie mistrzowskie pasy z Haney’em, nie dojdzie w najbliższej przyszłości do skutku. Nie wiadomo też jak dalej potoczy się kariera Lopeza, który zapowiada, że niebawem planuje przenieść się do kategorii super lekkiej (super lightweight), aby podbić kolejną dywizję. Haney, będący pod skrzydłami Eddiego Hearna, miałby w swojej kolejnej walce zmierzyć się z niezwykle doświadczonym Jorge Linaresem (47-5-0) w ramach trzeciej obrony mistrzowskiego tytułu. Dla 22-letniego Amerykanina walka z pięściarzem z Wenezueli byłaby z pewnością dość ryzykowna. Linares od wielu lat znajduje się w światowej czołówce i mimo swoich trzydziestu pięciu lat na karku, jest nadal bardzo dużym zagrożeniem dla każdego liczącego się pięściarza w kategorii lekkiej. Dużo zależeć będzie od tego, w jakim kierunku pójdzie Ryan Garcia, wokół którego dzieje się ostatnio bardzo dużo.