Były mistrz świata kategorii półciężkiej (light heavyweight) Sergey Kovalev (34-4-1) już za niespełna dwa miesiące, 14 maja powróci między liny po 2.5 rocznej przerwie w walce z Tervelem Pulevem (16-0-0) na gali w Forum (California, Stany Zjednoczone), której organizatorem będzie grupa promotorska Triller. Rosyjski pięściarz nie kryje radości z tego, że już niebawem po raz kolejny będzie mógł z powrotem wejść do ringu. Co więcej – będzie to dla niego debiut w kategorii junior ciężkiej (cruiserweight).
– Jestem naprawdę szczęśliwy, że wracam do świata boksu, gdyż nie walczyłem przez długi czas. Tęsknię już za walkami. Ciekawi mnie co mogę osiągnąć w nowej dywizji nie martwiąc się o wagę. Jestem podekscytowany i gotowy na to, aby zdobyć mistrzostwo świata w kategorii junior ciężkiej. – mówi Kovalev.
Rosjanin w ostatnich latach zmagał się z problemami prawnymi, a także dopingowymi. Na początku ubiegłego roku u Kovaleva wykryto niedzwolone substancje przed jego walką z niepokonanym wówczas Bektemirem Melikuzievem (8-1-0), wobec czego był zmuszony pauzować. Dziś blisko 39-letni pięściarz twierdzi, iż uporządkował sobie wszystkie pozaringowe sprawy i może teraz skupić się tylko na boksowaniu.
– Wszystko idzie dobrze. Robię to samo co zawsze. Mam więcej energii, mogę więcej jeść, jestem po prostu szczęśliwszy. Bardzo ekscytuje mnie awans kategorię wagową wyżej i ciekawi mnie to co mogę w tej dywizji zrobić. – powiedział Kovalev.
Autor: Michal Adamczyk
źródło wypowiedzi: boxingscene