Były trzykrotny mistrz świata kategorii półciężkiej (light heavyweight), Sergey Kovalev (34-4-1) po raz kolejny pozytywnie przeszedł test na obecność syntetycznego testosteronu w swoim organizmie. Rosyjski pięściarz miał wystąpić 30 stycznia na gali w Indio (Kalifornia, Stany Zjednoczone), przeciwko świetnie zapowiadającemu się Bektemirowi Melikuzievowi (6-0-0), ale już czternastego stycznia okazało się, że VADA pozytywnie zbadała próbkę Kovaleva, a walka została odwołana zaraz później. Podczas drugiego podejścia, wynik okazał się również pozytywny, co może oznaczać spore problemy dla byłego mistrza świata.
Kovalev, który skończy niebawem trzydzieści osiem lat, z pewnością najlepsze lata ma już za sobą, ponadto nie wiadomo, jaką karę wymierzy pięściarzowi Komisja Sportowa Stanu Kalifornia. Niewykluczone, że może on zostać zawieszony, co z pewnością może mieć wpływ na dalszą dyspozycję sportową Rosjanina. Kovalev ostatnim razem był w ringu w listopadzie 2019 roku, kiedy to przegrał z Saulem Alvarezem (54-1-2) walkę o tytuł mistrza świata federacji WBO, kategorii półciężkiej.
źródło: boxingscene