Wiele wskazuje na to, że kolejnym przeciwnikiem mistrza świata federacji WBO, kategorii półśredniej (welterweight), Terence’a Crawforda (37-0-0), może być był czempion tejże dywizji, niezwykle doświadczony Shawn Porter (31-3-1). Na temat takiego pojedynku mówi się od jakiegoś czasu i bardzo możliwe, że już niebawem do niego dojdzie.

Porter naciska na walkę z Crawfordem, który liczy jednak cały czas na pojedynek z Manny’m Pacquiao (62-7-2). Z finansowego punktu widzenia, Crawfordowi nie można się dziwić, bowiem na walce z legendarnym “Pacmanem” będzie mógł zarobić dużo więcej niż na walce z Porterem.

Będę gotowy w maju. – napisał w mediach społecznościowych Porter w stronę Crawforda.

Na razie pozostań w trybie gotowości, bo w tym momencie mnie próbujesz. – odpowiedział Crawford.

Zamknięte usta nie są karmione, a ja jestem gotowy dać wszystkim to, czego potrzebują. – napisał Porter.

Nic dziwnego, że Porter naciska na walkę z Crawfordem, bowiem ten jest mistrzem świata, a w konfrontacji z nim, popularny “Showtime” z pewnością nie stałby na straconej pozycji. Porter ma już 33 lata, więc wydawać by się mogło, że znajduje się w najlepszym możliwym dla pięściarza tej kategorii wieku, a gdyby pokonał on Crawforda, droga do wielkich walk znów stanęłaby dla niego otworem. Manny Pacquiao poinformował niedawno, że najbliżej mu obecnie do walki z Mikey’m Garcią (40-1-0), o czym wcześniej powiadomił opinię publiczną sam Garcia. Filipińczyk dodał również, że możliwość walki z Crawfordem wciąż jest brana pod uwagę, wobec czego nic dziwnego, że pięściarz z Nebraski czeka na ostateczny ruch “Pacmana”, bo gdyby nie z nim, najbliżej w tym momencie byłoby mu do Portera, o czym wspominał między innymi promujący Crawforda, Bob Arum.