Grupa promotorska Top Rank ogłosiła, że 8 lutego podczas gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) w lokalnej hali Mandalay Bay, dojdzie do walki pomiędzy broniącym tytułu mistrza świata organizacji WBO, kategorii super lekkiej (super lightweight) Teofimo Lopezem (18-1-0), a Jamaine’m Ortizem (17-1-1). Lopez wszedł w posiadanie mistrzowskiego pasa w czerwcu ubiegłego roku, pokonując ówczesnego czempiona Josha Taylora (18-1-0).
– 8 lutego w Mandalay Bay „The Takeover” zapewni rozrywkę dookoła tak, jak tylko potrafi! Do wszystkich fanów boksu na całym świecie – zależy mi nie tylko na zdominowaniu i pokonaniu Jamaine’a Ortiza, ale zrobieniu tego w taki sposób, że moja dywizja zostanie postawiona do pionu. Jamaine to twardy zawodnik. Wiem, bo mierzyłem się z nim jeszcze w czasach amatorskich w 2015 roku, podczas krajowego turnieju Golden Gloves. Pokażę światu, że mistrzowie nie cofają się w obliczu wyzwań. Powstają i świecą najjaśniej, kiedy cel jest najwyższy. Ten cel jest dla wszystkich moich ludzi w Takeover Express! Pokażmy światu jeszcze raz, jak wygląda prawdziwy boks. – mówi Teofimo “The Takeover” Lopez.
Miłośnicy boksu od kilku lat doskonale wiedzą kim jest Jamaine Ortiz, choć pięściarz z Worcester (Massachusetts, Stany Zjednoczone) szerszej publiczności dał się poznać dopiero czternaście miesięcy temu, stawiając czoła Vasily’owi Lomachenko (17-3-0). Ortiz przegrał wówczas jednogłośną decyzją sędziów, choć pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, a jak się później okazało, była to dla niego ostatnia walka w limicie wagi lekkiej (lightweight). W połowie września ubiegłego roku, Ortiz zadebiutował dywizję wyżej, pewnie wygrywając na punkty z Antonio Moranem (29-6-1). Amerykaninowi wystarczyło to, aby otrzymać w następnej kolejności szansę walki o tytuł mistrza świata, której nie zamierza zaprzepaścić.
– To najważniejsza walka w mojej karierze. To moja pierwsza walka o tytuł mistrza świata. Wierzę, że ta walka wydobędzie ze mnie to, co najlepsze i nie mogę się doczekać powrotu do domu jako nowy mistrz. – powiedział Jamaine Ortiz.
Tego samego wieczoru, do ringu powróci także mocno promowany przez Top Rank, Keyshawn Davis (9-0-0). 24-latek z Norfolk (Virginia, Stany Zjednoczone) swoją ostatnią walkę stoczył w połowie października zeszłego roku, wygrywając na punkty z Nahirem Albrightem (16-2-0). Kilkanaście dni później walkę unieważniono, bowiem testy antydopingowe wykazały, że Davis znajdował się wcześniej pod wpływem marihuany, która znajduje się na liście zakazanych środków, po czym został dodatkowo zawieszony na trzy miesiące. W zaistniałej sytuacji, Amerykanin nie wystąpił podczas grudniowej gali w Pembroke Pines (Florida, Stany Zjednoczone), gdzie w walce wieczoru miał zmierzyć się z byłym mistrzem świata, Jose Pedrazą (29-5-1). Okazuje się, że Portorykańczyk zdołał zaczekać, aż zawieszenie Davisa wygaśnie, bowiem to właśnie on będzie jego lutowym rywalem.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org