Nie jest tajemnicą, że od kilku dobrych lat Julio Cesar Chavez Jr (53-6-1) znajduje się na życiowym zakręcie. O problemach pięściarza głośno mówi jego ojciec, legendarny Julio Cesar Chavez (107-6-2), który jak twierdzi, próbuje pomóc synowi wyjść z uzależnienia od narkotyków i problemów osobistych. Chavez Jr ma żal do ojca, że ten publicznie mówi o jego problemach, oraz oskarża go za osadzenie w zakładzie terapeutycznym wbrew jego woli. Dodatkowo, blisko 38-letni pięściarz wyciąga na światło dzienne brudy rodzinne.
– Mój ojciec to śmieć. Rozdarł moją matkę na kawałki, bił ją i upokarzał. Przeżyła traumę i nie może już nic z tym zrobić. Przez całe życie była kąsana przez tego samego faceta, który krzywdzi także mnie. Je*any tyran, który twierdzi, że chce mi pomóc. – przekazał Chavez Jr za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W 2011 roku, Chavez Jr sięgnął po tytuł mistrza świata federacji WBC, kategorii średniej, pokonując na gali w Los Angeles (Nevada, Stany Zjednoczone) ówczesnego mistrza Sebastiana Zbika (30-2-0). W swojej czwartej obronie tytułu, niewiele ponad piętnaście miesięcy od zdobycia mistrzowskiego pasa, Chavez przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Sergio Martinezem (57-3-2), po czym jego kariera niemalże stanęła się w miejscu. Następnie 37-letni dziś Meksykanin szukał swojego szczęścia zarówno w wadze półciężkiej (light heavyweight), jak i super średniej (super middleweight), jednakże nigdy nie potrafił on powrócić do formy sprzed lat, w których zdobywał mistrzowskie pasy.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org