Podczas sobotniej gali, na której Emanuel Navarrete (33-1-0) pokonał Christophera Diaza (26-3-0) w swojej pierwszej bezpośredniej obronie tytułu mistrza świata WBO, kategorii piórkowej (featherweight), grupa promotorska Top Rank ogłosiła, że w czerwcu do ringu wraca Vasiliy Lomachenko (14-2-0). To jednak nie wszystko.
Dwunastego czerwca na gali w Las Vegas zobaczymy byłego mistrza świata kategorii piókowej, Shaukura Stevensona (15-0-0), który po tym jak zdobył wakujący tytuł tejże dywizji w 2019 roku, zdecydował się następnie na zmianę kategorii wagowej na super piórkową (super featherweight). Stevenson ma za sobą już dwie walki w dywizji do 130 funtów, będąc obowiązkowym pretendentem do tytułu mistrza świata z ramienia federacji WBO, której czempionem był właśnie startując w wadze piórkowej. Młody Amerykanin będzie musiał jednak poczekać jeszcze na swoją szansę, a w swojej najbliższej walce zmierzy się on z Jeremiahem Nakathilą (21-1-0). Pięściarz z Afryki Południowej jest niepokonany od 2016 roku, kiedy to zaliczył jedyną póki co porażkę na zawodowych ringach, przegrywając z Evgeny’m Chuprakovem (23-4-0) na gali w Rosji. Był to jedyny występ Nakathili poza Afryką, a w czerwcu zadebiutuje on na amerykańskim ringu.
Tydzień później, dziewiętnastego czerwca, zobaczymy Nayoę Inoue (20-0-0), dla którego będzie to powrót między liny po blisko ośmiomiesięcznej przerwie. Niekwestionowany pięściarz numer jeden kategorii koguciej (bantamweight) skrzyżuje rękawice z Michaelem Dasmarinasem (30-2-1), który swoje walki toczy głównie na Filipinach, skąd pochodzi. Inoue bronił będzie dwóch tytułów mistrza świata federacji WBA oraz IBF, i czeka go niewątpliwie najłatwiejsza walka od kilku lat. W swoim ostatnim pojedynku, Japończyk pewnie znokautował w siódmej rundzie byłego pretendenta do tytułu mistrza świata, niezwykle ambitnego Jasona Moloney’a (21-2-0), a wcześniej w rodzinnej Japonii stoczył bardzo zacięty bój z Nonito Donaire (40-6-0).