Federacja World Boxing Association (WBA) nakazała odbycie obowiązkowej obrony tytułu mistrza świata z jej ramienia w kat. super średniej przez Meksykanina Jaime Munguię (46–2, 35 KO) z oficjalnym pretendentem – Uzbekiem Bektemirem Melikuzievem (17-1-0, 11 KO). Munguia już jest przyzwyczajony do panowania mistrzowskiego przez co najmniej parę lat. A Melikuziev jest kolejnym przedstawicielem Uzbekistanu – kraju byłego bloku wschodniego – kreowanym na mistrza świata.
Oficjalna decyzja została została ogłoszona i przekazana sztabom obu pięściarzy. Strony mają teraz 30 dni na wynegocjowanie warunków pojedynku. Okres negocjacji potrwa do 21 października br. Munguia jest zobowiązany do obrony obowiązkowej tytułu przeciwko oficjalnemu pretendentowi w tejże kategorii wagowej – Melikuzievowi – zgodnie z pewnym przepisem (o nazwie “C.10” regulaminu mistrzowskiego WBA).
Munguía sięgnął po pas WBA w wadze superśredniej 2 maja br. pokonując Jose Armando Resendizę jednogłośną decyzją sędziów w hali T-Mobile Arena w Las Vegas (USA). Termin wyznaczony obowiązkowej obrony tytułu upłynął 30 sierpnia br. (terminem było 120 dni) w związku z czym pięściarz musi zmierzyć się z oficjalnym pretendentem do tytułu.
Melikuziev plasuje się na pierwszym miejscu w rankingu wsp. kategorii. Więc rzeczą jasną jest fakt, że posiada status oficjalnego pretendenta do meczu bokserskiego o czempionat. Zgodnie ze wsp. przepisem “C.12” dotyczącym ograniczeń w doborze rywali, mistrz nie może toczyć pojedynku z innym zawodnikiem niż oficjalny pretendent w okresie 60 dni poprzedzających upływu terminu obowiązkowej obrony pasa. Jeśli strony nie osiągną porozumienia w wyznaczonym terminie negocjacji lub jeśli którakolwiek ze stron odmówi negocjacji, komisja mistrzowska z ramienia WBA może zarządzić przetarg na organizację walki (tzw. “purse bid” jak mawiają za oceanem) zgodnie z przepisami WBA.