Naoya Inoue (33-0-0) potwierdził swoją dominację w kategorii super koguciej (super bantamweight), pokonując Junto Nakatani (32-1-0) jednogłośną decyzją sędziów podczas gali w Tokio (Tokio, Japonia). Starcie dwóch niepokonanych wcześniej Japończyków było określane jako największa walka w historii japońskiego boksu i pod względem sportowym rzeczywiście spełniło oczekiwania.  

Od pierwszych rund pojedynek miał charakter taktyczny. Obaj zawodnicy podchodzili do siebie z respektem, starając się kontrolować dystans i szukać pojedynczych, precyzyjnych uderzeń. Nakatani, jako wyższy i leworęczny zawodnik, sprawiał Inoue realne problemy, szczególnie w środkowych rundach, kiedy trafiał mocnymi kombinacjami z dystansu.  

Z czasem jednak zaczęła uwidaczniać się przewaga doświadczenia i ringowego IQ mistrza. Inoue coraz lepiej czytał rywala, skracał dystans i odpowiadał precyzyjnymi kontrami, zwłaszcza prawą ręką. Kluczowy moment walki nastąpił w późniejszej fazie pojedynku Nakatani doznał rozcięcia w okolicach oka, co wyraźnie wpłynęło na przebieg starcia i pozwoliło Inoue przejąć inicjatywę.  

Ostatecznie po dwunastu rundach sędziowie punktowali 116-112, 116-112 i 115-113 dla Inoue, który tym samym obronił wszystkie cztery pasy mistrzowskie i pozostał niekwestionowanym czempionem dywizji.  Dla Nakatani’ego była to pierwsza porażka w zawodowej karierze, jednak jego występ tylko potwierdził, że należy do ścisłej światowej czołówki. W wielu momentach walki był równorzędnym rywalem i postawił Inoue najtrudniejsze warunki od lat.  

Zwycięstwo umacnia pozycję Inoue w rankingach bez podziału na kategorie wagowe i jednocześnie otwiera kolejne scenariusze, zarówno potencjalny rewanż, jak i możliwy awans do wyższej kategorii wagowej.

Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com