Bardzo dobrze znany oraz niepokonany na zawodowych ringach pięściarz w kategoriach średnich, Jermall Charlo (34-0, 23 KO) wróci na ring w lipcu na tzw. “undercardzie” gali Spence Junior-Tszyu. Przeciwnik Charlo nie został jeszcze ogłoszony. Charlo w ciągu ostatnich niemal sześciu lat stoczył tylko trzy walki. Co prawda był mistrzem świata w dwóch dywizjach, lecz ostatimi czasy prawie wcale nie jest poważnym graczem na światowych ringach.
W pewnym momencie, ale lata temu, ten Charlo wyglądał że może być skazany na największe sukcesy jakie są możliwe w szermierce na pięsci. To już minęło dawno, a teraz nie wydaje się że może to wrócić. Choć do końca w sporcie nigdy nic nie wiadomo. Bądź co bądź, lipcowy start Jermalla Charlo jest szansą na to aby nie tylko odzyskać dobrą ringową formę, ale również na to, by zacząć boksować regularnie.
Dokładna data gali to 25 lipca w Australii. Kto wie, może z jakimś Australijczykiem Jermallowi przyjdzie się zmierzyć. Historia australijskiego boksu jest dość bogata. Czasami fighterzy, z innych państw które nie figurują na obecnym bokserskim radarze, bywają niebezpieczni. W ten sam dzień, 25 lipca, w ringu na innym końcu świata będzie powracający Anthony Joshua. A to tylko przykład jednego dnia. Bokserskie lato będzie miało fajerwerki!