26 grudnia 1908 roku – właśnie tego dnia, podczas gali w Sydney (Nowa Południowa Walia, Australia), Jack Johnson (właściwie John Johnson) (54-11-8) wygrywa z Tommy’m Burnsem (47-4-8) i zdobywa pierwszy w karierze tytuł mistrza świata, kategorii ciężkiej (heavyweight) na zawodowych ringach. Cofnijmy się zatem o 114 lat wstecz i przypomnijmy sobie to historyczne wydarzenie. 

Jack Johnson, jeden z pionierów amerykańskiego boksu zawodowego, wybiera się w grudniu 1908 roku do Australii, konkretnie do Sydney na swoją najważniejszą wówczas walkę w zawodowej karierze. Na koncie miał wtedy już pięćdziesiąt dziewięć pojedynków, czterdzieści sześć wygranych, pięć przegranych, oraz osiem remisów. 30-letniemu w tym czasie Amerykaninowi, Australia niewątpliwie kojarzyła się bardzo dobrze. To właśnie tam, również w Sydney, popularny „Galveston Giant” pokonał na początku 1907 roku, lokalnego bohatera, Petera Felixa (24-20-7) już w pierwszej rundzie, zdobywając tytuł „Kolorowego” Mistrza Świata (World „colored” Champion). Na walkę o pełnoprawny pas mistrzowski, Johnson musiał czekać blisko trzy lata, tocząc na przestrzeni tego czasu sześć pojedynków, z czego wszystkie wygrał. 

Rywal Johnsona – wybitny Kanadyjczyk, Tommy Burns, przygotowywał się do swojej czternastej, bezpośredniej obrony tytułu mistrza świata, królewskiej dywizji. Dla Burnsa, była to druga z rzędu walka w Australii. W tym momencie pięściarz miał w swoim dorobku czterdzieści trzy zwycięstwa, trzy porażki i osiem remisów, w wieku zaledwie dwudziestu siedmiu lat! Czyni go to zatem bezsprzecznie jednego z najlepszych pięściarzy w historii kategorii ciężkiej. 

Walka pomiędzy Johnsonem, a Burnsem odbyła się na stadionie Sydney Stadium i cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. Obaj pięściarze wyszli do ringu w rękawicach cztero uncjowych (4oz) i dali zgromadzonym fanom świetny pojedynek. Ostatecznie, walkę zakontraktowaną na dwadzieścia rund, w czternastej odsłonie przerwała lokalna policja. Pojedynek wygrał Johnson, zostając pierwszy raz w zawodowej karierze mistrzem świata. Samo przerwanie walki owiane jest jednak bardzo dużymi kontrowersjami, gdyż jak podają kroniki, Burns był zdolny do dalszej rywalizacji, a przynajmniej wyrażał chęć kontynuowania pojedynku. Do przerwania walki przez policję doszło rzekomo przez ówczesnego niemieckiego zawodnika wagi lekkiej (lightweight) Rudy’ego Unholza (49-43-24), który wraz ze swoim zawodnikiem wszedł pod ring, i krzyczeli do policji, aby natychmistowo przerwali walkę. Po jakimś czasie, Unholz zdradził, że postawił duże pieniądze na zwycięstwo Johnsona w starciu z Burnsem. Gazeta New York Times w swojej kronice napisała wówczas: 

– Koniec nadszedł w czternastej rundzie, kiedy policja widząc chwiejącego się na nogach Burnsa, niezdolnego do obrony przed ciosami przeciwnika, przerwała walkę. Decyzja mogła być podjęta na podstawie wyników punktowych, jednakże sędzia ringowy Hugh McIntosh bez wahania ogłosił wielkiego, czarnego człowieka, jako zwycięzcę, gdyż dominiwał on nad Burnsem w każdym aspekcie. 

Następnie Burns startował na zawodowych ringach już tylko sporadycznie. Kanadyjczyk od czasu walki z Johnsonem stoczył jeszcze sześć pojedynków, z czego ostatni, przegrany w 1920 roku. Zupełnie inaczej z kolei potoczyła się kariera Amerykanina, który z sukcesami startował aż do 1931 roku, zdobywając jeszcze kilkukrotnie tytuł mistrza świata. Poniżej prezentujemy skrót walki Jacka Johnsona z Tommy’m Burnsem.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek