Ubiegłoroczny pojedynek pomiędzy Dmitry’em Bivolem (21-0-0), a Saulem “Canelo” Alvarezem (58-2-2) był jednym z największych, jeśli nie największym w 2022 roku. Podejmujący się bardzo ciężkiej do wykonania sprawy Alvarez, przeniósł się do kategorii półciężkiej (light heavyweight), aby stoczyć pojedynek z Bivolem, który razem ze swoim rodakiem, Arturem Beterbievem (18-0-0) jest bezsprzecznie najlepszym pięściarzem w dywizji do 175 funtów.

Rzeczywistość okazała się dla Canelo brutalna. Meksykanin w przeszłości zdobywał już tytuł mistrza świata, gdy pod koniec 2019 roku, w swoim pierwszym “gościnnym” występie w wadze półciężkiej, znokautował po dość równej walce, broniącego tytułu Sergey’a Kovaleva (35-4-1), który był krótko mówiąc po sporych przejściach. Oczywiście, nie można Alvarezowi odbierać tego co jego, aczkolwiek na Bivola było to zdecydowanie za mało. Urodzony w Kirgistanie pięściarz, przez większość walki miał pełną kontrolę nad tym co działo się w ringu, dzięki czemu koniec końców wygrał jednogłośną decyzją. Po wszystkim, nie obyło się bez kontrowersji, bowiem według wszystkich trzech sędziów, Bivol wygrał jedynie dwie rundy (3 x 115-113), co w żadnym wypadku nie odzwierciedlało tego, co w rzeczywistości działo się w ringu.

Następnie, Canelo powrócił do wagi super średniej (super middleweight), gdzie nadal znajduje się w posiadaniu wszystkich czterech (WBA, WBC, IBF, WBO) tytułów mistrza świata. 32-latek zmierzył się we wrześniu w kończącej trylogię walce, przeciwko Gennadiy’owi Golovkinowi (42-2-1), odnosząc pewne zwycięstwo na dystansie dwunastu rund. Bivol z kolei, skrzyżował rękawice z obowiązkowym pretendentem do tytułu, Gilberto “Zurdo” Ramirezem (44-1-0), którego wypunktował niemalże do jednej szczęki. Eddie Hearn, odpowiedzialny za interesy zarówno Canelo (kontrakt pomiędzy dwoma stronami wygasa wraz z następną walką), jak i Bivola, powiedział w czwartek dla Boxing Social, iż rewanż pomiędzy dwoma zawodnikami, ma odbyć się we wrześniu, jednakże tym razem to Bivol zejdzie dywizję niżej, co z pewnością będzie sporym benefitem dla Alvareza.

– We wrześniu dojdzie do walki o niekwestionowane mistrzostwo świata kategorii super średniej. Canelo Alvarez kontra Dmitry Bivol. – przekazał Hearn.

Zastanawiające jest, jak do całej sprawy odniesie się sam Bivol, dla którego zejście z wagi o siedem funtów (3.17kg) może okazać się sporym wyzwaniem. Rosyjski pięściarz przekazał kilka tygodni temu, iż nie wyklucza takiej ewentualności, jednakże zbyt wiele rzeczy musi złożyć się na to, aby zdecydował się on na taki krok.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek