Aktualny mistrz świata federacji WBO, kategorii średniej (middleweight), Demetrius Andrade (29-0-0), ma inną opinię na temat Saula „Canelo” Alvareza (54-1-2), niż rzesza ekspertów, która uważa, że to właśnie Meksykanin jest najlepszym pięściarzem świata, bez podziału na kategorie wagowe. 

  • Bracie, nie jesteś najlepszym pięściarzem świata bez podziału na kategorie wagowe, jeśli nie pokonałeś kogoś kto naprawdę jest znany. Ostatecznie Canelo chce być niekwestionowanym mistrzem, walcząc ze słabszymi przeciwnikami. To nie jest prawdziwe dziedzictwo, to nie jest prawdziwy mistrz. To nie jest pięściarz z sercem. – powiedział dla FightHype, Andrade.

W grudniu ubiegłego roku, Alvarez postanowił wrócić do kategorii super średniej (super middleweight) i zdecydowanie wygrał na punkty z Callumem Smithem (27-1-0), odbierając mu tytuł mistrza świata WBA, zdobywając rownież wakujący pas WBC. Już 27 lutego, Alvarez zmierzy się w swojej obowiązkowej obronie z Avni’m Yildirimem (22-2-0), a jeśli bezproblemowo poradzi sobie z Turkiem, w maju ma zmierzyć się z Billy’m Joe Saundersem (30-0-0), który znajduje się w posiadaniu mistrzostwa świata WBO. Obie strony znalazły już ponoć porozumienie, a więcej będzie wiadomo po 27 lutego. Andrade z kolei, ma powrócić do ringu już niebawem, w walce z Liamem Williamsem (23-2-1), choć konkretna data nie została jeszcze potwierdzona. Dla Amerykanina będzie to czwarta bezpośrednia obrona mistrzostwa świata WBO. Ostatnim razem Andrade był w ringu ponad rok temu, kiedy to pod koniec stycznia na gali w Miami, znokautował Luke’a Keelera (17-3-1) po totalnej dominacji.