Ależ to był zacięty pojedynek! W walce wieczoru na gali w Carson (Kalifornia, Stany Zjednoczone), Brandon FIgueroa (22-0-1) wygrywa z Luisem Nery’m (31-1-0) i zdobywa tytuł mistrza świata federacji WBC, kategorii super piórkowej (super bantamweight). 24-letni Amerykanin obronił tym samym także pas WBA i stał się pierwszym pięściarzem, który pokonał na zawodowych ringach Nery’ego, który nie zdołał obronić mistrzowskiego tytułu wywalczonego we wrześniu ubiegłego roku.

Podczas niezwykle wyrównanej walki Figueroa zaatakował Nery’ego prawym sierpowym w siódmej rundzie, powalając na deski Meksykanina. Sędzia ringowy, którym był Thomas Taylor postanowił jeszcze liczyć jeszcze 26-latka, ale ten nie nadawał się do dalszej rywalizacji.

To niesamowite. To spełnienie moich marzeń, które mam odkąd skończyłem siedem lat, a teraz jestem w tym miejscu. Wiem, że wszyscy we mnie wątpili, ale to wszystko co ciężka praca. Odrobiliśmy pracę domową. Nie spieszyliśmy się i po prostu zrobiliśmy to. Trener powtarzał mi, żebym na niego naciskał i on nie przetrwa. Właśnie to zrobiłem. – powiedział zaraz po walce do kamery Figueroa.

Zaraz po walce, do ringu wyszedł obecny na gali w Kalifornii mistrz świata WBO kategorii super koguciej, Stephen Fulton (19-0-0), który w swojej kolejnej walce zmierzy się o trzy mistrzowskie pasy z Figueroą. Do walki obu pięściarzy dojdzie jedenastego września, o czym kilkadziesiąt minut temu poinformowali włodarze Premier Boxing Champions po zakończeniu gali. Miejsce pojedynku nie zostało póki co ustalone, choć wiadomo, że będą to Stany Zjednoczone. Już wcześniej mówiło się o tym, że zwycięzca walki Nery vs Figueroa powalczy w kolejnej walce z Fultonem o trzy mistrzowskie tytuły.