Gdy wydawało się, że hitowy pojedynek pomiędzy gigantami wagi ciężkiej ostatniej dekady – Brytyjczykami Tysonem Furym a Anthonym Joshuą – został definitywnie przekreślony, tu proszę w mediach pojawia się informacja iż w walijskim Cardiff przyszłe legendy zmierzą się w ringu. Co ciekawe, bardzo prawdopodobne jest to, iż walka rozpocznie się o 2:00 w nocy (3:00 nad ranem w Polsce). Podejście takie jest przykładem jak organizatorzy tego pojedynku próbują dostosować się do amerykańskiego rynku. A to dlatego, że 2:00 w nocy byłaby dopiero 9:00 wieczorem dla kibiców na wschodnim wybrzeżu USA.
Joshua i Fury podpisali już kontrakt na walkę która zgodnie z umową ma się odbyć przed końcem bieżącego roku, ale ogłoszenie ich starcia opóźnia się z powodu sporu o lokalizację jego organizacji. Promotor Joshuy – Eddie Hearn z grupy Matchroom – niezmiennie stoi za tym, żeby pojedynek odbył się na ziemi brytyjskiej, ponieważ zapis taki znalazł się w kontrakcie zawodników. Hearn ostatnio oznajmił, że wywierano na nim presję ogromną by przenieść hitowe starcie do USA i rozwiązanie popierali szef saudyjskiego boksu Turki Alalshikh oraz platforma Netflix która ma pokazać owe starcie.
Dokładny obiekt na którym hitowa gala Fury-Joshua miałaby się odbyć to Principality Stadium we wsp. Cardiff. Rzecznik “Welsh Rugby Union” – czyli organizacji będącej właścicielem owego obiektu – powiedział że z przyjemnością ugościliby to wydarzenie bokserskie. A i bardzo zależy im na przyciągnięciu większej liczby gal bokserskich na ten stadion, który ma bogate tradycje w dyscyplinie boksu; dodał, że atutami stadionu są zamykany dach, doskonała widoczność z trybun oraz unikalna lokalizacja w samym centrum miasta.
Kluczowe znaczenie mogły mieć właśnie bogata historia obiektu związana z boksem oraz rozsuwany dach, który pozwala uniknąć problemów w zimowych warunkach. Podczas gal bokserskich stadion może pomieścić nawet 80 000 widzów. A rekord frekwencji – ponad 78 000 osób – ustanowiono w 2017 roku podczas walki Anthony Joshua-Carlos Takam. Choć pojemność obiektu jest o około 10 000 miejsc mniejsza niż w przypadku słynnego Wembley, i tak zapewniłaby ona imponującą frekwencję, znacznie przewyższającą możliwości typowych hal.
Na uwagę zasługuje fakt, że Joshua i Fury nie byliby pierwszymi kolosami brytyjskiego boksu którzy weszli do ringu w Cardiff. Inne słynne brytyjskie starcie, również w królewskiej kategorii ciężkiej – pomiędzy Lennoxem Lewisem a Frankiem Bruno – odbyło się ponad trzy dekady temu właśnie w Cardiff. Zresztą, Anthony Joshua już tam w Cardiff swego czasu zdetronizował Josepha Parkera. Dużo wcześniej znakomity Joe Calzaghe cieszył się wiktorią w owym Cardiff. Miejmy nadzieję, że kolejny bokserski rodział w tym mieście rzeczywiście napiszą Joshua z Furym.