Mimo, że od walki Naoya’i Inoue (25-0-0) z Stephenem Fultonem (21-1-0) mija równe trzy tygodnie, temat fenomenalnego Japończyka nie schodzi z “pierwszych stron gazet”. Przypomnijmy, że Inoue zdemolował Fultona wygrywając przez nokaut w ósmej rundzie podczas gali w rodzinnej Japonii, odbierając Amerykaninowi tytuły mistrza świata WBC, oraz WBO kategorii super koguciej (super bantamweight).

Dla 30 latka z Kangawy był to również debiut w wadze super koguciej. Wcześniej zdominował on bowiem dywizję kogucią (bantamweight), zdobywając wszystko co tylko się dało – Inoue znajdował się w posiadaniu wszystkich czterech pasów (WBA, WBC, IBF, WBO), po czym zdecydował się na awans o kategorię wyżej. Promujący Japończyka Bob Arum twierdzi, że jego pięściarz może być nawet lepszy od legendarnego Manny’ego Pacquiao (62-8-2).

Inoue jest niesamowitym, niesamowitym pięsciarzem, jakiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy, być może od czasów Manny’ego Pacquiao. Jest prawdopodobnie lepszym pięściarzem od Pacquiao. Myślę, że ma on możliwość awansować może nawet do kategorii super piórkowej, lub lekkiej. Super lekka? Cóż, nie jest dużym facetem. Spójrzcie na Fultona, jest większy niż normalnie na wagę super kogucią. Inoue jest wyjątkowy. – powiedział Arum w rozmowie z Little Giant Boxing.

Inoue zdobywał mistrzostwo świata już w czterech kategoriach wagowych, zaś Pacquiao w w siedmiu. Kolejnym celem fenomenalnego Japończyka jest pełna unifikacja tytułów w wadze super koguciej, wobec czego musiałby się on zmierzyć z Marlonem Tapalesem (37-3-0), aby osiągnąć swój cel. Wydaje się, że przejście kolejną kategorię wagową wyżej, czyli do dywizji piórkowej (featherweight) jest dla Inoue jedynie kwestią czasu.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org