To była z pewnością najtrudniejsza walka w dotychczasowej karierze Jareda Andersona (15-0-0). Podczas gali Top Rank w rodzinnym Toledo (Ohio, Stany Zjednoczone), 23-latek wygrał jednogłośną decyzją sędziów z byłym mistrzem świata organizacji IBF, kategorii ciężkiej (heavyweight), Charlesem Martinem (29-4-0). Po dziesięciu rundach, sędziowie orzekli jednogłośne zwycięstwo Andersona, dla którego jest to pierwsza wiktoria na pełnym dystansie. Mimo, że Martin był liczony już w trzeciej odsłonie, zdołał on napsuć krwi młodszemu rodakowi, obnażając jego słabsze punkty na tle defensywy. Bez wątpienia, Anderson ma za sobą największy test w dotychczasowej karierze. 

W co-main evencie zobaczyliśmy starcie pomiędzy jednym z najlepiej zapowiadających się pięściarzy, Abdullah’em Masonem (9-0-0), który w drugiej rundzie zaatakował Alexa de Oliveirę (20-5-0) serią ciosów, kończąc swojego rywala już w drugiej rundzie. 19-latek odniósł ósme zwycięstwo przed czasem. Walka została zakontraktowana na sześć rund w limicie kategorii lekkiej (lightweight). 

Wcześniej między linami pojawił się Arslanbek Makhmudov (17-0-0), który zdemolował już w drugiej rundzie Raphaela Akpejiori’a (15-1-0) odnosząc siedemnaste zwycięstwo na zawodowstwie, w tym szesnaste przed czasem. Rosjanin, dla którego był to debiut w Stanach Zjednoczonych, dwukrotnie powalił Nigeryjczyka na matę ringu już w pierwszej rundzie, zaś w drugiej odsłonie ponownie posłał Akpeijori’ego na deski, po czym sędzia ringowy przerwał pojedynek. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org