W minioną sobotę 40-letni Meksykanin Julio Cesar Chavez Junior (56-7-1, 36 KO), były mistrz świata – dokonał nokautu na Kolumbijczyku Jhonie Caicedo (13-2, 5 KO) – którego zastopował w trzeciej rundzie w Meksyku. 

Meksykanin na początku meczu bokserkiego wyczuwał swego rywala. Długo nie wzięło aby się odważył, i już w trzeciej rundzie poszedł za ciosem. Chavez Junior zadeklarował, że swoją sportową przyszłość widzi w wadze junior ciężkiej, która od dawna jest obsadzona polskimi pięściarzami.

Chavez lewym sierpem posłał na deski Caicedo który przeklęknął i pozostał na deskach aż sędzia przestał liczyć. Przed sobotą ostatni występ Chaveza Juniora miał miejsce w Kalifornii gdzie poległ jednogłośnie na punkty w walce z Jake’em Paulem (w czerwca zeszłego roku). A niecałe dwa miesiące po tej porażce Julio Junior został deportowany do Meksyku poprzez różnorakie zarzuty i kłopoty z prawem po prostu. 40-letni zawodnik jest synem legendarnego pięściarza – byłego czempiona globu i członka Galerii Sław – Julio Cesara Chaveza Seniora (107-6-2, 85 KO).