W minioną sobotę, podczas gali Golden Boy Promotions, Jaime Munguia (43-0-0) wygrał przed czasem z Johnem Ryderem (32-7-0), broniąc pasa WBC Silver, kategorii super średniej (super middleweight), co znacznie przybliża go do walki o światowy czempionat. Meksykanin zastoponował Anglika w dziewiątej rundzie, powalając go wcześniej na matę ringu aż czterokrotnie.

Naprawdę bardzo się cieszę, bo ciężko pracowałem, aby się na to przygotować. Wiem, że wiele osób we mnie nie wierzyło, a to jest wynik ciężkiej pracy. Jesteśmy gotowi na wagę super średnią. Mieliście rację – ostatnio po prostu zadawałem ciosy jak szalony, ale tym razem miałem lepsze wyczucie czasu. Moje wyczucie czasu było idealne. Ryder to świetny zawodnik i jesteśmy gotowi, aby iść dalej. Jestem zmotywowany na kolejną walkę, która będzie lepsza od tej. Będzie coraz lepiej. Chcemy walczyć z najlepszymi w kategorii super średniej i będziemy mistrzami świata. – mówił po walce Munguia.

Meksykanin, dla którego była to dopiero druga walka w limicie kategorii super średniej jest przekonany, że w następnej kolejności może rywalizować jak równy z równym przeciwko swojemu rodakowi, Saulowi “Canelo” Alvarezowi (60-2-2), który znajduje się w posiadaniu wszystkich czterech (WBA, WBC, IBF, WBO) tytułów mistrza świata.

To byłaby wspaniała walka dla Meksykanów i jeśli Canelo da nam szansę, dzielenie z nim ringu byłoby zaszczytem – powiedział Munguia.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org