Czołowy pięściarz kategorii półśredniej (welterweight) Vergil Ortiz (18-0-0) szóstego sierpnia powróci między liny na gali w Fort Worth (Texas, Stany Zjednoczone) w okolicach Dallas, a jego rywalem będzie Michael McKinson (22-0-0). Od dłuższego czasu mówiło się, że najbliższym przeciwnikiem Ortiza miał być obecny Mistrz Europy EBU, David Avanesyan (29-3-1), jednakże koniec końców ku smutkowi kibiców do takiego zestawienia nie dojdzie.
– To nie ja wysyłam kontrakty, nie ja negocjuję itp. Z tego co powiedział mi mój menadżer, wysłaliśmy do nich kontrakt. Negocjowali i w końcu się zgodzili. Kiedy wysłaliśmy im umowę, siedzieli nad nią cztery i pół tygodnia – nie było żadnego odzewu. To nie jest uderzanie w Davida, ponieważ nie wiemy czy to on sie nie zgodził, czy jego menadżer się nie zgodził. Wiem tylko, że nikt się nie odezwał. – powiedział Ortiz dla boxingscene.
Nokautujący każdego napotkanego rywala Ortiz dodał również, że nie ma zamiaru czekać długo na swoją mistrzowską szansę i jak najszybciej chciałby zmierzyć się z którymś z mistrzów – Errolem Spence’m Jr (28-0-0), lub Terence’m Crawfordem (38-0-0). Wszystko wskazuje jednak na to, że wyżej wymienienie pięściarze skrzyżują ze sobą rękawice w październiku, a stawką pojedynku będą wszystkie cztery tytuły mistrza świata. Spence znajduje się w posiadaniu pasów WBC, WBA, oraz IBF, zaś Crawford jest czempionem federacji WBO. Ortiz znajduje się obecnie na pierwszych miejscach w rankingach federacji WBC, WBO, WBA, oraz na czwartym w IBF, z tym, że w zestawieniu tej ostatniej pierwsze dwie pozycje są w tym momencie nieobsadzone.
Autor: Michal Adamczyk