Ryan Garcia (26-2-0) nie kazał długo czekać na odpowiedź Isaacowi Cruzowi (29-3-2). Meksykanin po sobotnim zwycięstwie nad Nestorem Bravo (24-2-0) po dość komicznej i absurdalnej walce ze względu na notoryczne faule Bravo, rzucił wyzwanie mistrzowi świata WBC w wadze półśredniej (welterweight), a kilka godzin później Garcia publicznie zaakceptował propozycję i wskazał konkretny termin, a mianowicie grudzień.
– Hej, Ryan, jestem tutaj! Moja następna walka jest z tobą! Dawaj Ryan, dawaj! – powiedział Cruz jeszcze w ringu po zakończeniu pojedynku w San Diego, zaś odpowiedź Garcii pojawiła się niedługo później.
– Brawo Pitbull. Udowodniłeś mi dzisiaj, że się myliłem. Zróbmy to w grudniu. Oferta leży na stole. Potrafię poskromić lwa, więc niespecjalnie martwię się poskromieniem Pitbulla – napisał Garcia.
“King Ry” poinformował, że dał już swojemu prawnikowi zielone światło do rozpoczęcia rozmów z obozem Meksykanina. Jednocześnie postawił sprawę jasno: według niego jest to ostatnia próba doprowadzenia do pojedynku z Cruzem.
– Dałem już zielone światło mojemu prawnikowi. Jeśli tym razem odmówi, nigdy więcej nie dam mu kolejnej szansy. Macie moje słowo. Żeby kibice mieli całkowitą jasność: dwa razy chciałem walczyć z Pitbullem, a raz był moim obowiązkowym pretendentem. Dwukrotnie odmówił. To będzie ostatni raz, kiedy próbuję dać mu szansę. Moje słowo jest bardzo jasne i zamierzam go dotrzymać. Jeśli odmówi, już nigdy nie będę brał tej walki pod uwagę. – dodał.
Jeszcze przed sobotnią galą Garcia zapowiadał, że nie zamierza czekać z kolejnym występem do przyszłorocznego weekendu Cinco de Mayo. Po szybkim zwycięstwie nad Conorem Bennem (25-2-0) chciałby wrócić między liny w grudniu lub styczniu, a Cruz znajdował się na krótkiej liście potencjalnych rywali. Po wydarzeniach w San Diego temat nabrał zdecydowanie bardziej konkretnego kształtu. Pozostaje jednak bardzo istotne pytanie: w jakiej wadze miałaby odbyć się walka? Cruz rywalizuje obecnie w wadze super lekkiej (super lightweight), gdzie posiada tymczasowy pas WBC. Garcia jest natomiast mistrzem WBC w wadze wyżej, kategorii półśredniej. Na tę chwilę żadna ze stron nie poinformowała, czy potencjalne starcie miałoby odbyć się w pełnym limicie półśredniej, czy też rozwiązaniem byłby umowny limit pomiędzy obiema kategoriami.
Dla Cruza oznaczałoby to wejście do kolejnej kategorii wagowej. Meksykanin po zwycięstwie nad Bravo dał jednak jasno do zrozumienia, że jest gotowy podjąć takie ryzyko.
– Jestem gotowy. Mój promotor Sean Gibbons i ja sam jestem więcej niż gotowy. Jestem gotowy na wielkie nazwiska. Życie i boks polegają na podejmowaniu ryzyka i jestem gotowy je podjąć. Zróbmy to dla Meksyku – powiedział Cruz.
Historia potencjalnej walki Garcii z Cruzem ciągnie się już od kilku lat, ale wcześniejsze rozmowy nigdy nie zakończyły się podpisaniem kontraktu. Tym razem sytuacja wygląda inaczej przynajmniej na poziomie publicznych deklaracji: Cruz bezpośrednio wywołał Garcię po zwycięstwie, Garcia natychmiast odpowiedział, wskazał grudzień i twierdzi, że polecił już swojemu prawnikowi przesłać ofertę. Teraz ruch należy do obozu “Pitbulla”. Jesli strony rzeczywiście usiądą do konkretnych negocjacji, jednym z pierwszych tematów do rozwiązania będzie właśnie siedem funtów dzielących obecnie obu pięściarzy.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt:
boxingzone2020@gmail.com