Po paru miesiącach mamy oficjalne ogłoszenie: David Benavidez kontra Michał Cieślak w dniu 5 grudnia br.! W stawce pasy mistrzowskie trzech ważnych federacji, bo mowa o WBA, WBO oraz WBC. Polak będzie bronić tego ostatniego. Bój ten widzowie zobaczą na żywo w arenie na przedmieściach Phoenix (stan Arizona, USA). Przekaz będzie płatny poprzez platformę DAZN PPV.
Dzięki przenosin Noela Mikaeliana do stajni promotorskiej o nazwie Zuffa Boxing, odebrano mu tytułu wersji WBC w kat. junior ciężkiej. Tytuł ten trafił właśnie w posiadanie Cieślaka (28-2, 22 KO), który został podniesiony do statusu pełnoprawnego czempiona (wcześniej Polak dzierżył jedynie tymczasowy tytuł owej wersji). Przenosząc się do Zuffy, Noel tym samym odmówił obronę tytułu przeciwko właśnie Benavidezowi (32-0, 26 KO). Za to 5 grudnia naprzeciw tego drugiego stanie właśnie Cieślak który w czerwcu ubiegłego roku zastopował znanego Jeana Pascala.
Warto przypomnieć, że w stawce wielkiego dla polskich kibiców starcia Benavidez-Cieślak będą aż trzy tytuły mistrzowskie. Nie przypomina mi się walka taka z udziałem jakiegokolwiek Polaka gdzie w stawce było aż tylu ważnych tytułów; wielkie brawa cały czas należą się Michałowi; ten chłopak naprawdę ciężko pracował tyle lat na treningach i był cierpliwy. Jego sytuacja pokazuje, iż warto mieć cierpliwość, oj warto. Otóż dwie wcześniejsze mistrzowskie próby Michała były nieudane. Za to tym razem już było inaczej i nasz rodak poszedł w ślady takich jak choćby Ken Norton który bez walki został mistrzem świata.
W sporcie, boksie i życiu niejedna rzecz to wielka niewiadoma, ale pewne wydaje się jedno: zwycięzca starcia Benavidez-Cieślak przystąpi do walki z wielkim Australijczykiem o somańskich korzeniach – Jai Opetaią.Póki co nieogłoszono jeszcze tzw. “undercardu” do walki Cieślaka. Ale różne nazwiska już zaczęły tam gdzieś krążyć. Nazwiska takie jak Vergila Ortiza Juniora czy Keitha Thurmana. Co by nie było, pewne jest jedno: na niemal tydzień przed hitowym bojem Fury’ego z Joshuą fani będą się cieszyć z innych (niewykluczono że bardziej jakościowych) wielkich grzmotów z Davidem i Michałem w rolach głównych. Czekamy!