Odnośnie nagłówka – na razie taki jest plan. Carlos Adames (25-1-1, 18 KO), król w wadze średniej, wybrał zdaniem wielu łatwiejszą drogą. Już w listopadzie ma ponoć zadebiutować pod Zuffa Boxing. Cały czas należy jednak pamiętać, że to boks zawodowy i cokolwiek może się wydarzyć. Wg renomowanego dziennikarza Dana Rafaela, mistrz świata federacji WBC przystąpi do pojedynku 14 listopada w stolicy Arabii Saudyjskiej – Rijad. Rywalem Dominikanina ma być Walijczyk Gerome Warburton (18–2–2, 2 KO). Starcie to ma być głównym wydarzeniem wieczoru na gali. 

Co ważne, stawką tej walki nie będzie tytuł mistrzowski, a więc Dominikanin nie będzie tym razem bronić. Dla Adamesa pojedynek z Warburtonem oznacza pojedynek na przetarcie (aby podszlifować umiejętności). Kariera Adamesa doświadcza zwrot akcji ostatnimi czasy. A to dlatego, że niecały miesiąc temu federacja WBC nakazała Adamesowi obronę przeciwko wspaniałemu Meiirim’owi Nursultanovowi (20-0, 11 KO). Długo jednak nie trwało owe zobowiązanie i nagle Carlosowi zezwolono na walkę tzw. “catchweight” (powyżej 160 funtów). Władze dla Carlosa są łaskawi. Otóż on już nie walczy poważnie od czasu remisu z Hamzah’em Sheerazem (24-0-1, 19 KO). 

Przypominamy, że Zuffa Boxing to prężnie rozwijająca się amerykańska stajnia promotorska założona jako spółka przez “TKO Group Holdings” (właściciela UFC) oraz saudyjską firmę Sela. Twarzami projektu są szef UFC Dana White i człowiek sukcesu Turki Al-Sheikh, a ich celem jest zrewolucjonizowanie tradycyjnego boksu zawodowego poprzez wdrożenie scentralizowanego modelu biznesowego znanego z MMA i UFC.